From: Abstynent <bb.mull WYWALTOgmx.net>
Subject: Re: alkoholik czy nie?
....:::WISKOLER:::... wrote:
> Na grupie *pl.soc.uzaleznienia*, dnia 17 marzec (sobota),
> znalaz=B3em donos TW *Goblin [=A3=F3d=BC]*,
> o tre=B6ci cytowanej poni=BFej:
>=20
>> Mam takie pytanie. W sumie chodzi o definicj=EA s=B3owa alkoholik.
>> Zastanawiam si=EA, czy mo=BFna pi=E6 co dzie=F1 alkohol i nie by=E6 pr=
zy tym
>> alkoholikiem? B=EAd=EA wdzi=EAczny za wasze przemy=B6lenia.
>>=20
>> Pozdrawiam
>=20
> Mo=BFna.
> Przecie=BF alkoholik to nie jest osoba pij=B1ca alkohol. To zesp=F3=B3 =
zmian jakie
> on powoduje w psychice cz=B3owieka uzaleznionego.
Powiedzialbym raczej "chorego"..
--=20
Pozdrawiam
Bogdan
From: "stefan" <dezam poczta.onet.pl>
Subject: jednocześnie
po 40 latach palenia rzuciłem .Tak w jednej chwili.
5 doba. Minęło 1/2 roku jak nie pije. Niepicie nie stanowiło tak wielkiego
problemu jak niepalenie. Ciekawe czy wytrfam.
From: "1dwa_ann" <1dwa gazeta.pl>
Subject: Odp: Narkotyki
Jakiej pomocy oczekujesz..? :-/
Użytkownik "BIMON" <bimon poland.pl> napisał w wiadomości
news:enki1t$7f6$1 aioe.org...
> Jestem młodym chłpakiem ktury bierze od 4 misiecy i chciał bym prosić o
> pomoc
Sieci osiedlowe w Warszawie
From: "jarjar" <zigolo interia.pl>
Subject: =?ISO-8859-1?Q?Na=B3ogi?= ...
Jestem za zwalczaniem wszelkiego rodzaju nałogów.
Ktoś się przyłączy?
Pozdrawiam
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Krait" <krait gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Palenie_mo=BFna_rzuci=E6...?=
Użytkownik "Okoń" <apawlicki poczta.tp.pl> napisał w wiadomości
news:eugdmm$70v$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Wyższa matematyka
>
> Pozbycie się nałogu palenia papierosów nie jest prostą sprawą jak by się
> mogło wydawać.
No, poparz... A tu:
http://zza.fora.pl/viewtopic.php?t=102&postdays=0&postorder=asc&start=45
ludzie się tak zmagają.
Napisz im coś fajnego. :-)
Krait
From: "1dwa_ann" <1dwa gazeta.pl>
Subject: Odp: Szukam chętnych do tworzenia portalu.
A ja polecam i wole forum.akcjasos.pl ->jazzgot/alkoholizm
Użytkownik "Fizzzi" <fizzzi NIE_DLA_SPAMU.op.pl> napisał w wiadomości
news:20070112223744.61bb69e6 fizzzi-komp...
Stworzyłem stronę internetową, taki wolny portal. Każdy może zostać jego
współautorem. Jest wolnodostępny dla wszystkich. Ja tylko to wszystko
nadzoruje żeby wszystko działało jak powinno. Zapraszam Was serdecznie.
Sam mam problem z uzależnieniami dlatego też stworzyłem dział medycyna.
Mam nadzieje że zaszczycicie mnie swoim udzialem. Stronę jak narazie
odwiedza około 40 unikalnych użytkowników dziennie, ale liczba ta będzie
się systematycznie zwiększać. Zapraszam do edycji -
http://www.fizzzi.prv.pl Nasz portal redaguje juz kilka osob, czesc
jest ze srodowiska zwiazanego z uzykami. Jak narazie kompletuje załoge.
--
WWW: http://fizzzi.prv.pl
Fizzzi is Registered Linux User: 405773
From: "wiatrak" <wiatrak13 yahoo.pl>
Subject: Re: O naturze uzależnienia
Użytkownik "bit" <x x.pl> napisał w wiadomości
news:epi2mi$b1i$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Chciałbym przedstawić kilka faktów na temat uzależnienia. Pierwszy i
> podstawowy problem to skąd się bierze tak wielka siła nałogu i jego
> panowanie nad człowiekiem. Pomimo wielu systemów, metod, terapii w których
> człowiek może dzisiaj wybierać nie znajduje dla siebie bardzo często
> skutecznej pomocy. Wydaje mi się, że cały problem tkwi w trudności
> poznania rzeczywistej natury uzależnienia. Czyż nie jest tak, że każda
> metoda "odciągania" od nałogu nie rozwiązuje problemu a tylko odwleka go w
> czasie? A więc czy przez to nie skazujemy się na walkę do końca życia?
> Uważam takie podejście za "czarowanie" rzeczywistości. Zagłębiając się w
> prawdziwą naturę nałogu można dojść do przekonania, że zarówno uleganie
> nałogowi jak i odwracanie od niego uwagi jest w istocie tą samą ucieczką.
> Dobrze, ale co z tego? Ano bardzo dużo. Po pierwsze nasuwa się jasny
> wniosek, że mózg człowieka uzależnionego oduczył się prawidłowej reakcji
> na bodźce fizyczne i psychiczne, dlatego też miota się ciągle i jest w
> stałym zamęcie. Jest to moim zdaniem fundamentalne spostrzeżenie osoby
> uzależnionej (spostrzeżenie nie w warstwie werbalnej, ale w warstwie
> mentalnej), które otwiera jej drogę ku wyswobodzeniu się z nałogu. I po
> drugie rzecz o wiele ważniejsza. Musi istnieć jeszcze jakieś inne
> spostrzeżenie pomiędzy bodźcem a aktem ulegania lub aktem odwracania
> uwagi. Im człowiek jest bardziej uzależniony tym krócej trwa to
> spostrzeżenie. I mimo, że stan ten trwa tak krótko to jest on kluczem do
> rozwiązania problemu. Mianowicie tkwi w nim odpowiedź na podstawowe
> pytanie: "Przed czym rzeczywiście uciekam?" Tak naprawdę nie uciekamy
> przed uzależnieniem ale przed tym stanem. Nasuwa się zatem pytanie, co w
> takim razie "robić" aby od niego przestać uciekać. Czy spróbować go
> nazwać, aby przez werbalizację próbować się z nim oswoić? Nic bardziej
> mylnego. Werbalizacja czy myślenie o tym stanie jest kolejną ucieczką w
> wirtualny świat naszego mózgu.
> Jedynym rozwiązaniem problemu jest po pierwsze pewnego rodzaju czujność
> fizyczno-psychiczno-emocjonalna, która pozwoli nam na dostrzeżenie i
> wyłowienie tej chwili w której spostrzeżenie następuję co już jest wielką
> sztuką. I po drugie po dostrzeżeniu tego momentu czynność polegająca nie
> na działaniu, reagowaniu co jest ucieczką ale na "patrzeniu", przebywaniu
> razem z "tym". Chodzi o to, że nie znamy tego stanu a priori a możemy
> poznać jego naturę tylko przez patrzenie "bez założeń". Z kolei takie
> czyste, nieskażone patrzenie jest jednocześnie rozwiązaniem problemu.
> Można to porównać do dwóch osób: z jednej strony zoolog zajmujący się całe
> życie badaniem życia pająków, który nie tylko nie ucieka na widok
> stawonoga, ale przeciwnie z odkrywczą pasją przygląda mu się z bliska, z
> drugiej zaś strony osoba chora na arachnofobię, która na samą myśl o
> pająku dostaje dreszczy. Ten zoolog patrzy na pająki czysto, bez założeń,
> odkrywczo. W tym właśnie tkwi siła owego patrzenia, że ono jest jak laser,
> który wypala tylko chorą tkankę nie naruszając zdrowej, i co więcej
> zasklepia naczynia krwionośne nie powodując dodatkowego krwawienia.
> Powtórzę jeszcze na koniec: poznanie rzeczywistej natury problemu jest
> jego jednoczesnym i natychmiastowym rozwiązaniem okazuje się bowiem, że
> problemu tak naprawdę nie ma - to my go podtrzymujemy w swojej wirtualnej
> rzeczywistości umysłu.
> Nie pytajcie czy jest nadzieja. Nie pytajcie "jak?". Nie chcę ludziom
> mówić o nadziei, o metodach, chcę mówić o faktach. A fakt ten możesz
> odkryć tylko Ty sam.
From: Abstynent <bb.mull WYWALTOgmx.net>
Subject: Re: alkoholik czy nie?
....:::WISKOLER:::... wrote:
> Na grupie *pl.soc.uzaleznienia*, dnia 5 kwiecie=F1 (czwartek),
> znalaz=B3em donos TW *Abstynent*,
> o tre=B6ci cytowanej poni=BFej:
>=20
>> Powiedzialbym raczej "chorego"..
>=20
> Chory to on jest wtedy jak si=EA zdiagnozuje.
Chmmmm....,
- to twierdzisz, ze chory np. na cukrzyce dopiero po zdiagnozowaniu dosta=
je
tej choroby...?
Poza tym - zdrowych, spokojnych, a przede wszystkim bezalkoholowych Swiat=
....
Naszyjniki
From: "Ole Bule" <adresmusibyc vp.pl>
Subject: Re: brown...etc
>> Napisz wiecej! :-O
>
>
> eee... a co..? jesli chodzi o ciekawosc jedynie to ja chromole... nie
> pisze!
> ;-)
Chodzi o cos wiecej; o rade (?) opis jak sobie radzilas z nalogiem (?) moze
jakies wskazowki?
Napisalas tylko, ze "mozna" - i owszem, nie watpie w to, ale pytanie, jak
sobie z tym dalas rade?
Ja pale here juz od kilku lat. Niby nic wielkiego, normalnie pracuje, mam
zone, wiode przykladne ;-) zycie, ale moj nalog mnie zjada - kazdego dnia
coraz bardziej.
Czasami robie przerwy. Najdluzsza odkad zaczalem swoja przygode z hera
trwala 9 miesiecy. Jednak wciaz wracam i boje sie, ze kiedys wsiakne,
przepadne, strace wszystko...
Pozdrawiam!
From: "b." <alebogna interia.pl>
Subject: Re: alkoholizm
Użytkownik "GenoFefGnoM" <o-rety wp.pl> napisał w wiadomości
news:f2su2s$qns$1 nemesis.news.tpi.pl...
> >>W moim przypadku alkohol nie uzależnia.
> >
> >
> > Nie uzaleznił Ciebie.
> > Innych tak.
> Więc czemu mnie nie uzależnił, a innych tak, choć zdrowo pociągałem?
Jest coś takiego jak "skłonność do uzależnień" - jedni mają większą, inni
mniejszą, a być może są tacy którzy nie mają wcale...
b.
From: gazebo <gazebo wilno.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?jednocze=B6nie?=
GenoFefGnoM napisał(a):
> Użytkownik stefan napisał:
>> po 40 latach palenia rzuciłem .Tak w jednej chwili.
>> 5 doba. Minęło 1/2 roku jak nie pije. Niepicie nie stanowiło tak
>> wielkiego problemu jak niepalenie. Ciekawe czy wytrfam.
>
>
> 5 dni to niewiele, wytrzymasz miesiąc to możesz byc pewien że nie
> wrócisz do nałogu.
to zart czy proba podtrzymania? :)
--
The Gnome
From: "1dwa_ann" <1dwa gazeta.pl>
Subject: Odp: brown...etc
Hm... dziwie sie ze jescze ci sie nie sypnelo wszytsko i jestes w stanie
zapracowac na nalog... mi sie to nigdy nie udawalo...brak sil do pracy w
pewnym momencie i wszystko naraz sie sypie... Nawet nie wiem kiedy...
Podziwiam Cie ze jestes w stanie robic "przerwy"... ja nie wiem jak to
mozliwe...kazda "przerwa" byla u mnie przymusowa i konczyla sie gdy tylko
znow byl przyplyw gotowki (generalnie kazda przerwa meczyla jeszcze
bardziej...).
Prob bylo wiele... wiadomo... niektore bardziej ambitne inne mniej... ale
generalnie bez powodzenia na dluzsza mete... I z reguly powroty byly coraz
to mocniejsze... coraz mocniej ryjem po glebie... Detoxy... osrodek... jak
to bywa... W koncu - program substytucyjny... nie metadon (jakos mnie
przeraza ten mietek) - bunandol... 1 w miesiacu odbierasz recepte,kupujesz
proszki... i w koncu - daaawno zapomniane uczucie wolnosci...spokoju
(oczywiscie zludne-w koncu to nadal opiaty..) Zaczelo sie dzialanie na
nowo... budowanie od podstaw wszystkiego... Na poczatku byla wrecz
euforia...potem przyszla codziennosc... ale z nia chec zjechania w dol z
proszkami...-wcale nie tak ciezko przyszlo,wrecz bezbolesnie (porownujac do
odstawien helu..)... W koncu moment wyzerowania totalnego...o tyle nie
drastyczny ze czlowiek sobie wybudowal juz jakis swoj tryb zycia,odnalazl
sie we wszystkim..wiadomo.. z lekka szok... ale nieduzy stosunkowo...
Pozatym w jakis sposob w glowie ten czas z bunandolem zalicza sie do
abstynencji - chociazby z uwagi na to ze czlowiek dziala,jest
aktywny...zmienia sie... wiec odstawienie substytutu widnieje w glowie
poniekad jako dalszy ciag zmian od momentu niecpania..
Nie wiem czy to jest dla kazdego...nie wiem nawet czy dla mnie to w dalszym
ciagu bedzie udana terapia... W kazdym razie bylam na tyle wymeczona ciagami
ze bunandol wydawal mi sie zbawieniem - wyjsciem z sytuacji(na dzien
dzisiejszy-nadal jest)... Znam ludzi ktorzy zaklinali sie ze gdyby mieli
podporke w postaci proszkow - wyszli by na 100... no i zong... okazalo sie
ze dla nich to jednak za malo... leprzy metadon jak juz... a najlepiej
hera... Wszystko zalezy chyba od tego czego sie oczekuje od programu.... czy
poprostu zastepstwa... czy moze traktuje sie to jako wygrzebywanie z
nalogu...
Wiem ze heroina zawsze bedzie siedziala mi w glowie... ze niepozbede sie
nigdy do konca humorkow moich - bo mi sie chce...i wszystko jest do dupy...
Ech. Natomiast ciesze sie cholernie ze udaje mi sie bez tego scierwa... ze
jestem w stanie przesiedziec na "duposcisku" ze potrafie nie ulegac sobie
samej... Oczywiscie sa momenty gdy mam wszystkiego dosyc...gdy uswiadamiam
sobie ze juz zawsze bede miala "cisnienie" od czasu do czasu.... ale tak to
jest. Wiesz zapewne jak cholernie trudne jest odstawienie tego scierwa...
Wiec poki co - jestem zajebiscie zadowolona z siebie ze mi sie to do tej
pory udaje i nie chce zeby to poszlo na marne..
Pozdrowka...
Ole Bule wrote:
>>> Napisz wiecej! :-O
>>
>>
>> eee... a co..? jesli chodzi o ciekawosc jedynie to ja chromole... nie
>> pisze!
>> ;-)
>
> Chodzi o cos wiecej; o rade (?) opis jak sobie radzilas z nalogiem
> (?) moze jakies wskazowki?
>
> Napisalas tylko, ze "mozna" - i owszem, nie watpie w to, ale pytanie,
> jak sobie z tym dalas rade?
>
> Ja pale here juz od kilku lat. Niby nic wielkiego, normalnie pracuje,
> mam zone, wiode przykladne ;-) zycie, ale moj nalog mnie zjada -
> kazdego dnia coraz bardziej.
>
> Czasami robie przerwy. Najdluzsza odkad zaczalem swoja przygode z hera
> trwala 9 miesiecy. Jednak wciaz wracam i boje sie, ze kiedys wsiakne,
> przepadne, strace wszystko...
>
> Pozdrawiam!
From: GenoFefGnoM <o-rety wp.pl>
Subject: Re: Wszyscy zdrowi?
Użytkownik wiatrak napisał:
> Nikt nie pisze? Wszyscy zdrowi? Nic nikomu nie dolega? To chyba dobrze, tak
> trzymać!
>
> w
Wszyscy śpią urżnięci pod stołem. Dlatego taka cisza.
Dostęp do Internetu - Warszawa
From: "...:::WISKOLER:::..." <ROT13_jvfxbyre vagrevn.cy>
Subject: Re: alkoholik czy nie?
Na grupie *pl.soc.uzaleznienia*, dnia 7 kwiecień (sobota),
znalazłem donos TW *Abstynent*,
o treści cytowanej poniżej:
> Chmmmm....,
> - to twierdzisz, ze chory np. na cukrzyce dopiero po zdiagnozowaniu dostaje
> tej choroby...?
>
> Poza tym - zdrowych, spokojnych, a przede wszystkim bezalkoholowych Swiat...
Ja nie twierdzę, ja wiem. Spytaj się takiego spod sklepu czy jest chory, to
Ci odpowie: pewnie, głowa mnie boli i suszy mnie.
Zupełnie czym innym jest być chorym a zupełnie czym innym wiedzieć o tym.
Jeszcze nie spotkałem na swojej drodze alkoholika PRZED diagnozą, który
mówiłby o sobie że jest chory.
Z tym że trzeba rozgraniczyć o czym mówimy, czy o tym że kogoś uważamy za
czynnego alkoholika czy o kimś kto jest zdiagnozowanym i niepijącym chorym
człowiekiem.. Natomiast o cukrzycy to Ci lekarz powie, a nie Ty sam. W
wypadku alkoholizmu, żaden lekarz tego nie wmówi pacjentowi. No chyba że
weźmiemy wypisy ze szpitala w których mu to znaleźli.
Jest teraz tylko pytanie czy on to przyjął do wiadomości i coś dalej robi w
kierunku leczenia czy nie.
Również zdrowych i spokojnych świąt... Zwłaszcza modreatorom grupy...
--
....:::WISKOLER:::...
Ktoś zapukał do drzwi.
-Bormann - pomyślał Stirlitz
-Tak, to ja - pomyślał Bormann
From: "Piotr Z." <Piotr.Zonko gmail.com>
Subject: Psycho - farmacja
Na forum Wolnejstrony ( Wolnastrona.eu ) utworzy=B3em nowy dzia=B3.
"=A6rodki psychoaktywne i uzale=BFnienia" -
forum.wolnastrona.eu/viewforum.php?f=3D16
- jezeli ktos ma problem z uzywkami albo chce komus pomoc - po to
wlasnie jest to forum
co o tym sadzicie ? czy sa jakies szanse ze rozpocznie sie na tym
forun zycie ?
czekam na wasz krytyke i sugestie.
pozdrawiam Piotr Zonko - administrator serwisu Wolnastrona.eu
From: "b." <alebogna interia.pl>
Subject: Re: alkoholizm, gdzie znalezc pomoc na G.Slasku
Proszę tutaj zajrzeć:
http://66.102.9.104/search?q=cache:_SmOMfA9-psJ:zdrowezycie.rudaslaska.w.interia.pl/uzaleznienia.doc+poradnie+uzale%C5%BCnie%C5%84+tychy&hl=pl&ct=clnk&cd=2&gl=pl&lr=lang_pl
http://www.bil.pl/telefony_w_tychach.htm
Użytkownik "vanici" <vanici poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:1181234024.773654.136020 p77g2000hsh.googlegroups.com...
> Witam
>
> Mam w swoim otoczeniu osobe, na ktorej mi bardzo zalezy, a ktora od
> wielu lat ma problemy z alkoholem. W chwili obecnej w jej zyciu mialo
> miejsce nieszczesliwe zdarzenie, ktore te problemy poglebilo. Wydej mi
> sie, ze do tego doszla derpresja lub przynajmniej jakies jej poczatki.
> Nie bardzo wiem co zrobic, jak pomoc.
> Probowalem(lismy) sklonic ja do wizyty w jakiejs grupie AA. Nie udalo
> sie. Sadze, ze lepszym pomyslem bylaby jakas indywidualna forma
> terapii, ale nie bardzo wiem, gdzie sie udac.
> Jestem ze Slaska, a konkretnie z Tychow.
>
> Jezeli ktos mialby jakies sugestie, bede zobowiazany
>
> --
> Michal
From: supernews pl.soc.uzaleznienia
Subject: pl.soc.uzaleznienia scheduled for sporge flood
Sporge flooding of pl.soc.uzaleznienia will commence in a few hours.
This will render pl.soc.uzaleznienia useless. For an example, see Sci.Crypt.
Supernews filters out this sporgery spam. Get a better Usenet
experience. Sign up for our risk-free trial today!
https://www.supernews.com/signup
--
Abbas's database wins in response to our mp after we nod since it.
From: Abstynent <bb.mull WYWALTOgmx.net>
Subject: Re: alkoholik czy nie?
Goblin [=A3=F3d=BC] wrote:
> Mam takie pytanie. W sumie chodzi o definicj=EA s=B3owa alkoholik. Zast=
anawiam
> si=EA, czy mo=BFna pi=E6 co dzie=F1 alkohol i nie by=E6 przy tym alkoho=
likiem?
> B=EAd=EA wdzi=EAczny za wasze przemy=B6lenia.
Mozna pic codziennie i nie byc alkoholikiem (czlowiekiem chorym na zespol
uzaleznienia alkocholowego)
Takich ludzi okresla sie "pijakami". Tacy ludzie pija, bo _chca_ pic
Alkoholik to jednostka chora, ktora pije, bo "musi" - bez kolejnej dawki
alkoholu nie potrafi egzystowac...
W Polsce, jakims dziwnym trafem, ludzi, ktorzy sa chorzy (alkoholicy)
powszechnie sie potepia i dyskwalifikuje.
Pijakom zas, ktorzy _pija_ _z_ _wlasnej_ _woli_ , czesto skazujac ich
rodziny na nedzne zycie, sprzyja sie powszechnie...
--=20
Pozdrawiam
Bogdan
Kosmetyki - mleczka, szampony, środki przeciw cellulitowi
From: Abstynent <bb.mull WYWALTOgmx.net>
Subject: Re: alkoholik czy nie?
Ole Bule wrote:
> Definicja, powiadasz? Bedzie za kazdym razem inna - zaleznie od tego kto
> alkoholizm zdefiniuje.
>
> Moim skromnym zdaniem, o alkoholizmie (podobnie jak o narkomanii,
> workoholizmie, uzaleznieniu od sexu, itp) mozna mowic wtedy kiedy ta forma
> spedzania :-) wolnego czasu przejmuje kontrole nad zyciem.
>
> Slowem, nie jest alkoholikiem ten kto pije duzo, ani nawet czesto jesli
> nawyk ten nie bierze gory nad praca, rodzina, kontaktami z innymi.
> Wliczylbym rowniez kwestie zdrowotne; jesli kac nie przeszkadza w
> codziennosci to... alkohol pity w miare nie szkodzi nawet w najwiekszych
> ilosciach...
Glupstwa pleciesz...
- i nie mowie tego zlosliwie, tylko nie zabieraj, prosze glosu na temat o
ktorym, jak widze nie masz zielonego pojecia...
From: "1dwa_ann" <1dwa gazeta.pl>
Subject: brown...etc
Uzaleznieni od opiatow... jestescie tu..?
Jak sobie radzicie...?
Ja zyje bez - juz jakis kawal czasu... MOZNA!