From: Marcin Frankowski <ab anti.spam.com.invalid>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?Przej=B6cie_na_per_Ty_---_ma=B3a?= wariacja
Tue, 17 Apr 2007 20:24:19 +0000 (UTC), sunridin <sunridin gmail.com>
napisał(a):

> Witam!
>
> Szukałem w archiwum, ale niestety nie znalazłem takiej sytuacji lub
> podobnej. W relacjach typu młody klient --- nieco starsza (około 4-6 lat)
> wykonawczyni usług (dokładniej kosmetyczka) kto powinien zaproponować
> przejście na per Ty?
>
> Dziękuję z góry za odpowiedź.

Sprawa na pierwszy rzut oka trochę trudna, bo z jednej strony to klient
pierwszy proponuje przejście na ty, a z drugiej - kobieta proponuje
mężczyźnie, a do tego osoba starsza osobie młodszej. W niektórych
środowiskach uważa się, że w stosunkach zawodowych nie ma miejsca na
podział wg wieku i płci, w innych - wręcz przeciwnie. Może zorientuj
się, jak wyglądają stosunki tej kosmetyczki z innymi klientami - jak z
innymi jest na ty, to zaproponuj, a jak na pan/pani, to pozostań też
przy bardziej formalnej formie.

--
Marcin Frankowski
chcesz wysłać maila, to kliknij: http://www.cerbermail.com/?GwMBsEhHr8
Na kłopoty z konfiguracją OE i z polskimi literami w poczcie,
newsach i na www: http://konfiguracja.pochta.ru/


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: obowiazki chrzestnego
Użytkownik "dziadek" <ashhh tlen.wytnijto.pl> napisał w wiadomości
news:f2uftc$mmt$1 atlantis.news.tpi.pl...
> witam
> niedlugo chrzest, zostalem ojcem chrzestnym, ale nie wiem co z tego tytulu
> mi przysluguje ;)
> a raczej jakie obowiazki spoczely na moich barkach!
> prosze o pomoc, poki co wiem, ze musze zalatwic swiece na chrzest hihihi

Wspierac rodziców w duchowym wychowaniu potomka. To twój pierwszy, główny i
jedyny obowiązek.

Skoro masz kupic świecę - kup porządną, długa, woskową, bo to, co czasem
widze w kosciele, wygląda jak zdjęte na chybcika z tortu...

DJD


From: "Krajanka" <keramzyt wp.pl>
Subject: Re: przedstawianie -kolejne pytanie.

Użytkownik "Nehrebecka" <neostil wp.pl> napisał w wiadomości
news:evo47p$a93$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Witam,
>
> sytuacja: bedac z własna matka spotykam wykładowce z mojej uczelni-
> profesora lub doktora. Czy mamie przedstawiam wykladowce czy odwrotnie?
> Matka jest dla mnie wazniejsza, jednak pan profesor moze poczuc się
> urazony,
> ale czy słusznie? I czy sytuacja ulegnie zmianie jesli spotkany wykladowca
> to kobieta?


Pana przedstawiasz pani. Kobiecie starszej przedstawiasz kobietę młodszą.


--
Pozdrawiam serdecznie,
Krajanka


From: "ania" <miszanna wp.pl>
Subject: Re: Czy pieniądze na ślub z podpisem?
musisz wyczuć sytuację i czy jesteś blisko spokrewniony z młodymi?
miłej zabawy i nie martw się na zapas
Użytkownik "Marcin" <marcin093 wp.pl> napisał w wiadomości
news:1jgqpqfd9i1be$.h0ed45os3ipq.dlg 40tude.net...
> Mam taki dylemat - idę pierwszy raz na ślub i nie wiem, czy 'koperta' ma
> być anonimowa, czy nie. Jakie są zwyczaje? Dla mnie podpisanie się to
> trochę obciachowo wygląda (albo "pokażę, że dałem aż tyle", albo "wstyd,
że
> dałem tylko tyle"), ale może trzeba?
>
> Pilne, bo jutro idę na ten ślub. ;-)


Dostęp do Internetu - Warszawa
From: "PN" <szaulo lp.po>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
Mania<mbninWYTNIJTO onet.pl>
news:43bf.000000ea.4644df3c newsgate.onet.pl

> Hmm, jako kobieta nie wyobrazam sobie, by w sklepie obcy mezczyzna
> dawal mi pieniadze. Nawet jesli jest to 20 groszy. To chyba jednak
> troche uwlaczajace....

Zwłaszcza, jeżeli się te pieniądze ma (tylko w formie grosiaków), jak w
opisywanej sytuacji.
Co najmniej dziwaczne.

PN


From: "Jasko Bartnik" <adres sygnaturka.nadole>
Subject: Re: =?iso-8859-2?B?UHJlemVudCBuYSAxMCByb2N6bmljZSC2bHVidQ==?=
Dnia 24-08-2007 o 14:31:48 Małgorzata Krzyżaniak
<zuzanka transilvania.eu.org> napisał(a):

> IMO to nie to pokolenie, ludzie z
> 10-letnim stażem małżeńskim (30-35 lat) raczej nie będą zachwyceni taką
> "produkcją" (dla mnie się plasuje na poziomie laurki z kolorowego
> papieru).

Skad wiesz, ze nie to. Moze maja wiecej niz 70 na karku ;)

--
Pozdrawiam, Jasko Bartnik.
Adres email: http://www.cerbermail.com/?XGffJlCqWO
Nem minden szarka farka tarka, csak a tarka fajta szarka farka tarka.


From: mario <camaro94 op.pl>
Subject: Re: Czy =?ISO-8859-2?Q?pieni=B1dze_na_=B6lub_z_podpisem=3F?=
Lila napisał(a):
> In pl.soc.rodzina Marcin <marcin093 wp.pl> wrote:
>> Mam taki dylemat - idę pierwszy raz na ślub i nie wiem, czy 'koperta' ma
>> być anonimowa, czy nie. Jakie są zwyczaje? Dla mnie podpisanie się to
>> trochę obciachowo wygląda (albo "pokażę, że dałem aż tyle", albo "wstyd, że
>> dałem tylko tyle"), ale może trzeba?
>
>> Pilne, bo jutro idę na ten ślub. ;-)
>
> Zwykle w kopercie jest ozdobna kartka z zyczeniami i podpis i ona zostanie
> (albo i nie) na dluzej. Pieniadze sa tylko dodatkiem do zyczen.
> Same pieniadze uznalabym za faux pas.
>
> Pozdrowienia,
> Lila

dokladnie tak tez uwazam.
Poza tym nie oszukujmy sie, panstwo mlodzi poprostu licza na pieniadze
bo sa im one potrzebne i pozniej zaczyna sie zgadywanie "kto mogl dac
pusta koperte", dla tego ja z żoną się zawsze podpisujemy, na kartce z
zyczeniami.

pozdrawiam
mario


From: "zenek" <dd dd.dd>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_jeszcze_raz_przej=B6cie_na_Ty_i_nie_tylko?=

Użytkownik "Anna LT" < napisał w wiadomości
news:f6ig9s$568$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Wiem, wiem, że kobieta pierwsza proponuje, ale czy zawsze?
>
> W firmie pracujemy razem już dłuższy czas
>
> ja jestem w zespole projektowym, ale jestem córką szefa - więc jakby
> trochę inaczej no i jestem tez członkiem zarządu firmy
> z młodymi projektnatami jestem na Ty od dawna
> ale w pracowni projektowej jest dwóch starszych projektantów
> jeden jest kierownikiem pracowni i w pewnym sensie moim przełożonym (w
> pewnym sensie ja tez jego, jako członek zarządu)
>
> pytanie czy wypada mi pierwszej zaproponować przejście na Ty tym starszym
> projetktantom?

W takiej sytuacji jesli Ty nie zaproponujesz przejścia "na ty", to na pewno
nie zrobi tego druga strona. Z racji stanowiska i płci . Myślę, że będzie to
odebrane jako miły gest. Śmiało więc :)


Odnośnie kłaniania się to zawsze pierwszy kłaniam się kobietom ( począwszy
od 16-18 roku życia)za wyjątkiem sytuacji , w których one zdążą zrobić to
pierwsze. Czasem kłania mi się pierwsza moja szefowa , starsza ode mnie i
wtedy jestem rzeczywiście bardzo zakłopotany . Odbieram to jednak zawsze
jako bardzo przyjazny gest w stosunku do mnie. Uważam też ,że świadczy to o
nadzwyczajnej kulturze tej pani.


Pozdrawiam
zenek


From: "Nehrebecka" <neostil wp.pl>
Subject: Re: Prezent dla kolezanki z pracy z okazji jej slubu

Użytkownik "Spirit-us" <spirit us.c> napisał w wiadomości
news:f215kt$t5o$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Witam
>
> Po raz pierwszy znalazlem sie w takiej sytuacji i nie wiem co kupic.
> Jest to moja jedyna kolezanka w pracy z ktora pracuje juz lata i bardzo
> dobrze nam sie przez te lata ukladala " zakladowa przyjazn" tzn nigdy
miedzy
> nami nie bylo zgrzytow i nieporozumien.
> Dostalem juz tez do zrozumienia, ze bede zaproszony na slub ale, ze
> rozstalem sie z moja dziewczyna niestety nie mam z kim isc, a ponadto w
> obcym towarzystwie ( bo poza moja kolezanka nie znam tam nigogo z
> zaproszonych ) dalem ja do zrozumienia, zle sie bede czul. Tymbardziej, ze
> przy tej okazji zaczely sie proby zeswatania mnie z osoba ktora szczerze
> mowiac nie jest w moim typie.
>
> I teraz chcialbym kupic jej jakis prezent, a zarazem PAMIATKE gdyz po
> slubie kolezanka zmienia prace i wyjezdza do innego miasta.
> Nie chce sie dokladac do pozostalych i marnowac pieniedzy na komplet
> poscieli i dedykacje: TO MASZ OD NAS WSZYSTKICH itp teksty.
> Ponadto miedzy nami ( ja i kolezanka ) , a grupa 4 osob pracujacych zawsze
> byly jakies zgrzyty zarowno w tematach osobistych jak i pracowniczych.
> Jednym slowem nie bylismy zaakceptowani i przyjeci do KLIKI.
> Tym bardziej chcialbym zeby ten prezent byl pamiatka i przypominal jej
> wszystkie fajne chwile ktore razemspedzilismy w pracy.
>
> Co by to moglo byc ? Nie mam pojecia.
>
> Bardzo prosze o pomoc.
>
> Dodam, ze kolezanka ma ok 30 lat jest wyksztalcona kobieta i wstyd sie
> przyznac ale nie wiem czym sie tak naprawde interesuje, gdyz procz
zawodowej
> przyjazni nigdy nic nas przez te 5 lat nie laczylo.
>
> Pozdrawia serdecznie
>
> Waclaw.




Witam,

w kwestii starej cukiernicy- musisz jednak uważać, bo świat dzieli się na
ludzi, którzy antyki lubią bądz tolerują i takich, którzy nigdy nie pozwolą
na to, by ich dom stał się składowskiem staroci(nawet gdyby miała to byc
jedna gustowna cukirnica).

Antyki, itp to bardzo specyficzne prezenty, a jak wspomniałeś nie wiesz czym
koleżanka się zajmuje czy też co kolekcjonuje...
Osobiście odradzam taki prezent, bo zapewne wydasz duzo pieniędzy i np
będzie Ci przykro, że nie trafiłeś prezentem w gust, a koleżanka będzie
zakłopotana, że wydatkowałeś się na rzecz, którą bedzie musiała trzymać w
piwnicy :)

Może - jesli lubi czytac książki( a jak nie wiesz, to najbezpieczniej kupic
coś z klasyki ) zastanów się nad wyborem zbiorów klasycznej literatury
polskiej lub światowej. Zwykle sa to zbiorki kilku ksiąg (dosyć drogie- ok
kilkaset złotych, ale to w końcu ślub i pamiątka) doprawdy pięknie wydanych
i kunsztownie zdobionych w jednym stylu, często oprawianych w skórę. A
wiadomo, że dobre i ładne książki ozdobią nie tylko domowa biblioteczkę, ale
i duszę :)
A gdy dodatkowo na stronicy jednej z ksiąg napiszesz dedykację, sądzę,
możesz miec pewność, że będzie to doskonała pamiątka. Pozdrawiam.


--
Nehrebecka


Dostęp do Internetu - Warszawa
From: "mistarzy" <mistarzy_SKASUJ_TO_ poczta.onet.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?

Użytkownik "jaroslaw" napisał :

>
> Pomijajac moja zazdrosc chcialbym abyscie wypowiedzieli sie czy sie
> czepiam?

IMO - czepiasz się


From: "Nehrebecka" <neostil wp.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_podawanie_d=B3oni?=
witam ponownie,

oczywiście chodziło o starszego pana i to minimum 20 lat! ( późną porą
logika płata figle)
A wtedy wyczucie nie ma raczej nic do rzeczy. Wśród młodych ludzi, owszem...
Jednak starsi, zwykle mają te swoje skostniałe zasady, bywaja zmanierowani.
Czy jest jakaś konkretna zasada sv odnosnie zapytania?
I jeszcze tylko - czasami rzeczywiście mam ochotę jako pierwsza przywitac
starszego pana i wyciagam dłon jako pierwsza- i wcale nie chcę być w nia od
razu całowana!( swoja drogą- blee)I często jest to przyjaźnie traktowane.
Jednak nie zawsze.


Użytkownik "Raen" :
> Na przykład studentka I roku nie wyciąga graby (do pocałowania) w stronę
> profesora zwyczajnego lat 78.

Czy studentka naprawde nie powinna podac dłoni profesorowi, przeciez nie
będzie jej od razu całował?! Pozdrawiam.

--
N.


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Monogramy_na_odzie=BFy?=
Użytkownik "e-Shrek" <e-shrek po_malpce_tylko_to--.sgh.waw.pl>;
<wp.pl sgh.waw.pl> napisał w wiadomości
news:Xns9939F073DA1AEeshrekKASUJwppl 213.180.128.149...
> "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com> wrote in
> news:f30qt1$iof$1 news.onet.pl:
>
>> Jeśli =dobra= koszula, a monogram haftowany ręcznie przez ukochaną, to
>> jest to forma elegancji.
>
> Mysle, ze szyta na miare juz wystarczy, ukachana moze doradzac przy
> wyborze ;-)

Tylko trzeba iść do dobrego krawca szyjącego.

Swej ukochanej bym nie ociążał sprawami doradzania przy zakupie męskiej
bielizny. :)

DJD


From: Werreq <werreq gmail.com>
Subject: Re: Nazwisko w adresie
gardziej pisze:
>> Napisałem tak:
>> jan.pipsztycki onet.pl
>>
>> I delikwent przy okazji zwrócił mi uwagę, że jego adres wygląda tak:
>> Jan.Pipsztycki onet.pl
>>
>> Pozdr. WM
>
> pomijajac kwestie serwerow i duzych i malych liter jest jeszcze kwestia
> polskich znakow diakrytycznych.
> jesli gosciu nazywalby sie Jan Piczykłak to uzyte w adresie
> jan.piczyklak onet.pl juz nie jest nazwiskiem, bo gosciu "Piczyklak" sie
> nie nazywa... :)
A to też fakt, jakby co prosto mu będzie wytłumaczyć, że piszesz
poprawnie bo to przecież nie jego nazwisko, a zresztą..... Napisz co
postanowiłeś?
Pozdrowionka, Werreq


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Czy_pieni=B1dze_na_=B6lub_z_podpisem=3F?=
Użytkownik "Marcin" <marcin093 wp.pl> napisał w wiadomości
news:1jgqpqfd9i1be$.h0ed45os3ipq.dlg 40tude.net...
> Mam taki dylemat - idę pierwszy raz na ślub i nie wiem, czy 'koperta' ma
> być anonimowa, czy nie. Jakie są zwyczaje? Dla mnie podpisanie się to
> trochę obciachowo wygląda (albo "pokażę, że dałem aż tyle", albo "wstyd,
> że
> dałem tylko tyle"), ale może trzeba?
>
> Pilne, bo jutro idę na ten ślub. ;-)

Bez podpisu. W zaklejonej kopercie.

DJD


Kosmetyki - sklep internetowy
From: "Ewelina " <gioseppe.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?zaproszenie_TYLKO_na_=B6lub_-_dyplomatyczny_tekst?=
musimy zaprosic kilka osob TYLKO na ślub.
problem jest taki, ze trzeba to dyplomatycznie rozwiazac - czyli tak aby
osoba w pelni zrozumiala ze jest proszona TYLKO I WYLACZNIE NA SLUB.

u nas nie ma zwyczaju rozroznienia pomiedzy zawiadomieniem a zaproszeniem.
po prostu zaprasza sie na sam slub lub slub+wesele.

wpadlam na pomysl zeby napisac na *mszę świętą*

np.:

X i Y
mają zaszczyt zaprosić
Sz. P. Mariannę xxxx
na Mszę Świętą z okazji zawarcia związku małżeńskiego, która odbędzie się
dnia 16 czerwca 2007 roku o godzinie 15:00
w Kościele MBC w ....

czy to nie brzmi zbyt sztucznie?
czy pasuje tam "z okazji"? czy powinnam zastąpić to innym zwrotem? mam pustkę
w głowie!
i czy powinnismy napisac "zawarcia związku małżeńskiego" z wielkich liter?


w ostateczności rozważamy takie propozycje:
2....na ceremonie zawarcia zwiazku malzenskiego w kosciele MBC...
3. ...na uroczystosc zawarcia zwiazku malzenskiego, ktora odbedzie sie dnia...
w kosciele...

czy mozecie pomóc czy ta 1sza wersja jest poprawna?

uprzejmie proszę o pomoc


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "Jasko Bartnik" <adres sygnaturka.nadole>
Subject: Re: Calowanie w reke - jeszcze raz.
Dnia 31-08-2007 o 15:14:52 Tee Doubleyou <rosets64858 mypacks.net>
napisał(a):

> Tak wyciagnieta reke mozna normalnie uscisnac (oczywiscie bez miazdzacego
> uscisku) i wtedy taka pani poczuje sie dosyc glupio.
> Nastepnym razem bedzie podawala reke normalnie, tak jak mezczyzna podaje
> mezczyznie.

Cale szczescie :) Juz myslalem, ze jakas gafe popelnilem.

--
Pozdrawiam, Jasko Bartnik.
Adres email: http://www.cerbermail.com/?XGffJlCqWO
Nem minden szarka farka tarka, csak a tarka fajta szarka farka tarka.


From: =?iso-8859-2?Q?Ma=B3gorzata_Krzy=BFaniak?= <zuzanka transilvania.eu.org>
Subject: Re: Prezent na 10 rocznice =?iso-8859-2?Q?=B6lubu?=
Pewnego dnia, a było to Tue, 28 Aug 2007 19:43:45 +0000 (UTC), przyszła do mnie
wiadomość z adresu <mbninWYTNIJTO onet.pl> i powiedziała:

> Szanowna Zuzanno
> Chcialam publicznie zaprotestowac. 30 - 35 lat to ludzie mlodzi i jak
> najbardziej pokolenie "internetu", a wiec takze i DVD.
> Proponuje wiec patrzec troszke dalej niz koncowka swego rocznika.

Ekhm. Podoba mi się to niejawne założenie, że mam 16 lat :-D Mniej mi
się podoba jawne, że "pokolenie internetowe" powinno łyknąć każdą
pierdołkę, byle miała coś wspólnego z "komputerami".

> Wiec jako "nie to pokolenie" wedlug Zuzanny (co na marginesie nie bylo zbyt
> grzecznym stwierdzeniem, a biorac pod uwage jaka to jest grupa, to...)

A jak Zuzanna ma określić swoją grupę wiekową, skoro określenie "nie to
pokolenie" jest niegrzeczne? Zanim się zaczniesz dalej zaperzać - kilka
dni temu miałam 9. rocznicę ślubu. Zakładam więc, że jeśli chodzi o
prezent na 10. rocznicę, mam coś do powiedzenia ;->

> zdecydowanie chetniej dostalabym cos takiego niz hamak, raclette czy inne tego
> rodzaju ustrojstwo.

A ja nie. ICMPTZ? Nie chciałabym też skórzanego zegara, metrowego wazonu
czy szmacianej lalki na wielkopolskie łóżko z poduszkami.

> Wartoscia prezentu pod haslem filmik jest bowiem przede wszystkim czas
> poswiecony na jego przygotowanie. I myslenie o tych, dla ktorych prezent jest
> przeznaczony. A przy okazji duza radosc - o ile film bedzie zrobiony fajnie,
> cieplo, ale i dowcipnie.

Dalej obracamy się w kręgu laurki pracowicie wylepionej z papieru. Nie
wątpię, że dla robiącego to spory wysiłek, ale nie o ten wysiłek chodzi,
a o efekt końcowy (oczywiście znam kilka osób, których rękodzieło w
prezencie sprawiłoby mi autentyczną przyjemność, ale raczej nie byłaby
to amatorsko zmontowana płytka DVD).

Zuzanka
--
.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
We Are a Non Prophet Organization


From: "Anna LT" <lenczykk wp.pl>
Subject: Re: jeszcze raz przejście na Ty i nie tylko

Użytkownik "Herman" <kuba_wojtTnijTo poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:f6nma8$n1r$1 inews.gazeta.pl...
>
>> Jestem wychowana w poszanowaniu dla ludzi starszych
>> i jakoś mam problem (pomimo skończenia 30-tki) komu mam mówić pierwsza
>> "Dzień dobry"?
>> Czy jako kobieta (w końcu dorosła) mam oczekiwać, że mężczyźni pierwsi
>> sie
>> ukłonią?
> Mowisz ze jestes wychowana a nie wiesz komu masz mowic "dzien dobry" a
> komu
> nie... Ludzie wychowani po prostu mowia "dzien dobry" a nie zastanawiaja
> sie
> czy temu panu to moge a temu to juz nie. No ale w Polsce stosuje sie
> podzialy kalsowe....
>
nie w tym rzecz
starszym (dużo starszym osobom) i tak będę mówić pierwsza
ale jesli mam sąsiada który jest ode mnie starszy o jakieś 10 lat
to właściwie nie wiem dlaczego ja mam mu mówić pierwsza
kiedy to właściwie on powinien zgodnie z sv
nawet dla niego może to być dziwne że ja pierwsza mu się kłaniam
a ludzie tak się składa są różni
powiem takiemu pierwsza raz drugi to pomyśli np że coś do niego mam
już zdarzały mi się takie przypadki
że sąsiadka miała do mnie "ale" że kilka razy rozmawiałam z jej mężem
i to nie w celu bynajmniej "podrywu" tylko o sprawach klatki schodowej bloku
itp
ludzie są różni i mają różne poglądy
po to ludzie wymyslili sv żeby się do niego stosować...

pozdrawiam
alt


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_zaproszenie_TYLKO_na_=B6lub_-_dyplomatyczny_tekst_=28N?=
Użytkownik "MKi" <emkai ble-ble.op.pl> napisał w wiadomości
news:f04jjo$k4t$1 news.onet.pl...
>>> A jesli ktos podejmuje
>>> decyzje o wzieciu slubu koscielnego, to znaczy, ze jest wierzacy.
>
> Hm... przynajmniej jedno z małżonków in spe. Drugie może być jawnie
> niewierzące.

Albo chcą slubu, bo się babcia obrazi i np. nie zapisze młodym swego
mieszkania. Albo "bo to taka piekna ceremonia" (cytat z koleżanki).

DJD


WIFI - Warszawa, Ursynów
From: "MKi" <emkai ble-ble.op.pl>
Subject: Re: obowiazki chrzestnego
> niedlugo chrzest, zostalem ojcem chrzestnym, ale nie wiem co z tego tytulu mi przysluguje ;)
> a raczej jakie obowiazki spoczely na moich barkach!
> prosze o pomoc, poki co wiem, ze musze zalatwic swiece na chrzest hihihi

Formalnie (Kodeks kanoniczny, Kan. 872):
Przyjmujący chrzest powinien mieć, jeśli to możliwe, chrzestnego.
Ma on dorosłemu towarzyszyć w chrześcijańskim wtajemniczeniu,
a dziecko wraz z rodzicami przedstawiać do chrztu oraz pomagać,
żeby ochrzczony prowadził życie chrześcijańskie odpowiadające
przyjętemu sakramentowi i wypełniał wiernie złączone z nim obowiązki.

Czyli wspomagać (nie zastępować!) rodziców w chrześcijańskim
wychowaniu dziecka; służyć radą (jak swojego rodzaju mąż zaufania);
często uważa się też że chrzestny powinien być wzorem chrześcijanina
dla swojego chrześniaka.

Dodatkowo: szarpnąć się na super prezent na 1. komunię, bierzmowanie
i ślub.

Pozdrowienia,
MKi


From: "MKi" <emkai ble-ble.op.pl>
Subject: Re: zaproszenie TYLKO na ślub - dyplomatyczny tekst (NIE zawiadomienie)
>>>> Msza Swieta pisze sie duzymi literami.
>>>
>>> owszem, jeśli chce się zrobić błąd ortograficzny ;)
>>> darowałbym sobie (zrozumiałe) względy emocjonalne (głęboka wiara, etc.) i
>>> polecam oparcie się o gramatykę
>>>
>> Pisze sie duzymi literami przez szacunek dla religii.
>
> Pisanie wielkimi literami nazwy, którą normalnie
> pisze się małymi, może być odebrane jako przesadna czołobitność,
> wazeliniarstwo albo drwina

Proponuję zerknąc do jakiegoś dokumentu kościelnego - wszędzie jest
"Msza święta" - pierwszy wyraz wielką literą, drugi małą. Choćby
w kodeksie prawa kanonicznego. Więc raczej należy uznać, że normalnie
piszę się właśnie tak.

>> A jesli ktos podejmuje
>> decyzje o wzieciu slubu koscielnego, to znaczy, ze jest wierzacy.

Hm... przynajmniej jedno z małżonków in spe. Drugie może być jawnie
niewierzące.

Pozdrowienia,
MKi


następna strona