Sieci osiedlowe w Warszawie
From: krys <krys_ poczta.onet.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?WYJE=AFD=AFAM?= z kraju
Lolalny Lemur napisał(a):

> krys pisze:
>
>>>> Nie pisz takich rzeczy. Lozen nie zrozumie. To będzie dla niej atak
>>>> na jej osobę albo coś w tym stylu. Naprawdę nie ma sensu tłumaczyć.
>>> A teraz piszesz jako pedagog, psycholog czy wrozka?
>>
>> Z autopsji, wszak każdy sądzi po sobie.
>
> Nie pisz głupot, kiedy nie wiesz o czym ja piszę. Lozen wie o co mi
> chodziło. Prawda, Lozen?

Nie sądź innych według siebie :-P. To, że Ty nie wiesz, o czym inni
piszą nie znaczy, że inni też tak mają. Że Lozen zalazła Ci za skórę*,
i teraz wykorzystasz każdą okazję, żeby jej przykopać, też da się
zauważyć.
Poza tym, piszesz na ogólnodostępnej grupie, więc każdy ma prawo się
wciąć - jak chcesz pisać szyfrem tylko dla Lozen zrozumiałym,
wykorzystaj jej adres, o ile wiem, nie jest utajniony.

*korzystając tylko z tego, co sama własnoręcznie w sieci posiałaś

--
Pozdrawiam
Justyna
"Lepiej grzeszyć, i potem żałować,
niż żałować, że się nie grzeszyło."


From: "Jagna W." <wilcza_jagoda onet.eu>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_WYJE=AFD=AFAM_z_kraju?=
Lozen napisał(a):
> Milej zabawy. Najwazniejsze ze w koncu moglas wziac udzial w
> dyskusji, nie?

Wtrąciłam się, bo zauważyłam, że nie zrozumiałaś o co chodzi tym, którzy się
do Ciebie "przyczepili". Próbowałam wytłumaczyć, bo obserwator z zewnątrrz
jest bardziej obiektywny. No ale nie wyszło, bo mnie chyba też nie
zrozumiałaś :)
Nie zacietrzewiaj się niepotrzebnie - w ten sposób tylko sobie szkodzisz
(vide przykład Kaczorów, którzy nie mają i nigdy nie miai za grosz dystansu
do tego, co się o nich mówi ;-) i lejesz wodę na młyn tych, którzy lubią Ci
dogryzać.

JW


From: Lolalny Lemur <shure1 nospam_o2.pl>
Subject: Re: wesele i akcje z =?ISO-8859-2?Q?te=B6ciami__problem_ob?=
Stalker pisze:

>> Ja mam taką, że to w sumie nie Twoja sprawa, nie?
>>
> Tego nie możesz wiedzieć :-) Potęga internetu. Aleksander może być
> Teściem, zięciem, synową, teściową. Jak Karoll :-D

Albo Wujem co gorsza ;)

LL

--
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych
dzwiekow - niektore przypominaja odglosy
wielorybow i policyjna syrene, inne,
jak u lemura wari, smiech szalenca.*


From: =?iso-8859-2?Q?Ksi=EA=BFniczka_Telimena_=28gsk=29?= <chenWYTNIJ WYTNIJwp.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_WYJE=AFD=AFAM_z_kraju?=
Qrczak wrote:
> Użytkownik "Księżniczka Telimena (gsk)" <chenWYTNIJ WYTNIJwp.pl>
> napisał w wiadomości news:ffpnv5$our$1 atlantis.news.tpi.pl...
>> Qrczak wrote:
>>> Użytkownik "Lozen" <insearch4myself hotmail.com> napisał w
>>> wiadomości news:xn0fctzwj5a2ej000 news.onet.pl...
>>
>> "Panie" Qrczaku, dlaczego nie wiedzieliśmy nic o zmianie płci?
>
> A to miałam na wszystkich słupach wieszać?

Chyba miało być "miałem" :)
Wystarczyło sprawiedliwie wszystkich na newsach uraczyć tą wiadomością, a
nie tylko karen, czy karoll- bo to chyba wash and go
Pozdrawiam
Teli.


From: "Szpilka" <sylwia-76bez spamutlen.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Mam_dosy=E6?=

Użytkownik "Elżbieta" <waruga_e o2.peel> napisał w wiadomości
news:4oxt5mu9389c$.17yuf5j2tjcnf.dlg 40tude.net...
> Dnia Wed, 31 Oct 2007 16:26:36 +0100, Szpilka napisał(a):
>
>> wyjżało
>
> Szpilka, przyszpilkuj sobie nad komputerem, że po spółgłoskach piszemy rz-
> wyjrzało.

no widzisz - ten dół psychiczny mi na ortografię wszedł :-)

przepraszam

Sylwia (obiecując poprawę)


Kosmetyki odmładzające - sklep internetowy z kosmetykami
From: Paulinka <paulinka503 precz_ze_spamem.wp.pl>
Subject: Re: Tesciowie/rodzice zakres praw
Qrczak pisze:

> Będziesz straszną teściową :-)

Wiem i już się boję :)
Co poradzić, ponoć rodziny się nie wybiera, co najwyżej wycina ze
zdjęcia niewygodne jednostki.
--

Paulinka


From: Paulinka <paulinka503 precz_ze_spamem.wp.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?WYJE=AFD=AFAM_z_kraju?=
medea pisze:
> Paulinka pisze:
>
>>>> No przecież nie księgowy :)
>>>
>>> Ale może Książę?
>>
>> Albo księgarz.
>
> Mógłby być też ksenofob ;-).

Heh ja oscylowałam między grupami zawodowymi, bo księdza tam też zaliczam :)
--

Paulinka

Najlepiej podstawiają nogi karły, to ich strefa.

S.J.Lec


From: oshin <oshinek gmail.com>
Subject: Re: wesele i akcje z =?iso-8859-2?Q?te=B6ciami?= problem obyczajowy
Dnia Tue, 30 Oct 2007 07:27:19 +0100, Elżbieta napisał(a):
> Tylko chyba początek zdania powinien brzmieć "moja mamusia" a nie Wasza
> mamusia.

LOL
Zaiste :)))))
Ciekawe czy w tym przypadku, to była też mamusia wszystkich pracowników? ;)
--
oshin
dorota bugla
dopadło mnie - http://oshin.jogger.pl


From: "Anna G." <aniatg NOSPAM.poczta.onet.pl>
Subject: Re: Mam =?ISO-8859-2?Q?dosy=E6?=
medea pisze:
> Księżniczka Telimena (gsk). pisze:
>
>> posłuchać stukania deszczu o szybę, napić się gorącej herbaty przy
>> muzyce Bajora, czy Demarczyk,
>
> O, może się kiedyś umówimy na koncert Bajora, bo ja mam zawsze kłopot,
> żeby kogoś wyciągnąć? ;-)
Ja też :(
Dlatego sama sobie chodzę na jego koncerty.
Może z wami się wybiorę;)
Księżniczka Telimena (gsk) chyba blisko mieszka.
pozdrawiam
Ania


From: Stalker <t.laczkowski interia.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?WYJE=AFD=AFAM_z_kraju?=
Lolalny Lemur pisze:

> Owszem, żartuje. Lozen jest psychologiem-amatorem.

Jak wszyscy na tej grupie :-)

Stalker


Kosmetyki naturalne - sklep internetowy
From: Paulinka <paulinka503 precz_ze_spamem.wp.pl>
Subject: Re: Tesciowie/rodzice zakres praw
Stalker pisze:
> Jagna W. pisze:
>
>> Z czego to wnioskujesz? Nie staję, absolutnie.
>> Staram się być zawsze obiektywna. Czyli
>> jeśli rodzice ewidentnie nie mieliby racji, stosowali sztuczki, to nie
>> broniłabym ich.
>
> Bo nie o to autorowi wątku chodzi :-) My sie tu zastanawiamy jak w
> UDANYM związku radzić sobie z "nadopiekuńczością" rodziców, a chodzi o
> sytuację kiedy jedno z partnerów jest bardzo silnie emocjonalnie i
> psychicznie związane ze swoimi rodzicami i zapewne na tyle nielojalne
> wobec partnera, że kończy sie to np. rozwodem...

Tylko to nie jest udany związek. Wyłącz idealistyczne podejście do
rzeczywistości, na fakty nie ma się co obrażać.

--

Paulinka

Najlepiej podstawiają nogi karły, to ich strefa.

S.J.Lec


From: "Nika" <nika akyszwstretnyspamerze.pl>
Subject: Re: Dostalem pozew rozwodowy :-(
Użytkownik "Karoll" <karol.roztwuniec wp.plNOSPAM> napisał w wiadomości
news:ffqk2f$r8p$1 news.onet.pl...
> Przedewszystkim wnieś kontrpozew z orzekaniem o winie żony (co jest
> oczywiste - kogoś ma).
> Zbież dowody (dedektyw) i koniecznie znajdz dobrego adwokata.
> Domagaj sie m.in by zapewniła ci lokal zastępczy.
> Karoll

Karoll, no co ty? Powinien zaczonc od zalorzenia konto w Volkwagen Bank!

(jak ktoś nie wie, o co chodzi, komentarz tyczy działalności Karolla na
pl.biznes.banki)

--
Nika
Pisz tutaj
http://www.cerbermail.com/?MASYSQ8hEw


From: medea <e.fiszer poczta.fm>
Subject: No to wybierajcie dziewczyny :-)
Elżbieta pisze:

> Też bym poszła.

Mamy takie możliwości:

http://www.michalbajor.pl/trasa.php

Mi pasuje najbardziej 9.12 :-).

Pozdrawiam
Ewa


From: "Qrczak" <qrka gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_WYJE=AFD=AFAM_z_kraju?=
Użytkownik "Księżniczka Telimena (gsk)" <chenWYTNIJ WYTNIJwp.pl> napisał w
wiadomości news:ffpnv5$our$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Qrczak wrote:
>> Użytkownik "Lozen" <insearch4myself hotmail.com> napisał w wiadomości
>> news:xn0fctzwj5a2ej000 news.onet.pl...
>
> "Panie" Qrczaku, dlaczego nie wiedzieliśmy nic o zmianie płci?

A to miałam na wszystkich słupach wieszać?

Qr(a)


From: "Basia Z." <bjz_(usun_toto) poczta.onet.pl>
Subject: Re: Tesciowie/rodzice zakres praw

Użytkownik "Stalker" :

> Bo nie wiem dlaczego na jednostkowym (swoim) przykładzie wyciągasz
> wniosek, że skoro Tobie ujmy nie przynosi, to innym też nie.
> Zapewniam Cię, że są osoby, którym ciężko sobie z tym poradzić.
> Twój przykład pokazuje tylko, że to wcale nie musi być problem.
>

Nie jednostkowym.
Obracam się w towarzystwie mniej więcej w swoim wieku, ale to wszystko są
ludzie wykształceni, z otwartymi głowami.
Akurat przeważnie absolwenci Politechniki Śląskiej, chociaż nie tylko.
W każdym razie poznaliśmy się w czasie studiów lub tuż po i dalej się w tym
gronie przyjaźnimy.

Uwierz mi, ze dla człowieka, który ma olej w głowie zapytanie się o pomoc
kogoś młodszego (również w rodzinie) to nie jest żadna ujma.
Wszyscy moi koledzy (kilkanaście osób) mają świetne relacje ze swoimi
dorosłymi dziećmi.

> Ba, powiem nawet, że przy odrobinie wyczucia i sprytu można "problem"
> przekształcić w atut (mówię o Młodych) W końcu taka sytuacja daje Młodym
> ogromne pole do popisu, jako osobom, które świetnie sobie radzą.
> Można "pomóc" rodzicom "odnaleźć się" w obecnych czasach zyskując
> wdzięczność i szacunek...
>
> P.S. To nie moje zdanie że proszenie młodszego jest ujmą :-)
>

Poniżej / lub powyżej / pisałeś że to rodzi konflikty.
A moim skromnym zdanie więcej konfliktów w rodzinie rodzą absolutne ale to
absolutne bzdury, jak np. to ze ktoś położył przed telewizorem brudną
ścierkę.
Również pewne nawyki i przyzwyczajenia, które się wyniosło ze swojego domu
rodzinnego, a w domu rodzinnym partnera nie były akceptowane (dotyczące np.
porządku). To się stopniowo "dociera" jeśli właśnie rodzice się nie wtykają.

Jeszcze większym i poważniejszym problemem jest ustawienie priorytetów.
Jesli np. mój syn zakochałby się w dziewczynie, która byłaby domatorką i
której największym marzeniem byłby zakup nowych mebli i dywanów - to po
pierwsze ja bym nie wróżyła dobrze temu małżeństwu, a po drugie - nie
miałabym o czym z nią gadać.
Mam nadzieję że nie byłabym okropną teściową, bo z zasady się nie wtykam do
jego spraw, no ale na pewno takiej synowej bym nie polubiła.

I te priorytety to są chyba najważniejsze przyczyny konfliktów - dlatego
chyba warto się dłużej zastanowić przed ślubem.

W dawnych tradycyjnych społeczenstwach nie było chyba aż takiego
zróżnicowania postaw życiowych, priorytet był jeden - aby przetrwać.

Pozdrowienia

Basia



Serwery
From: Stalker <t.laczkowski interia.pl>
Subject: Re: Tesciowie/rodzice zakres praw
Qrczak pisze:

> W tym wypadku jest jedno, i to bardzo skuteczne, rozwiązanie: nie psuć
> tej symbiozy.

Ino że w takim wypadku ta symbioza została już popsuta, poprzez fakt
zawarcia zwiazku sakramenckiego :-)

Stalker

--
Hania 2004-03-08, Antek 2006-07-07
http://picasaweb.google.pl/TomaszLaczkowski


From: ps <bum cyk.cyk>
Subject: Re: Tesciowie/rodzice zakres praw
Dnia Tue, 30 Oct 2007 23:05:19 +0100, Qrczak napisał(a):

> W tym wypadku jest jedno, i to bardzo skuteczne, rozwiązanie: nie psuć tej
> symbiozy.

Witaj :)

Z tego co pamietam to symbioza na czyms innym polega, niz na niszczeniu
zywiciela, ktokolwiek robi za jemiole...

Mozesz rozwinac Qra? (tak przed koncem miesiaca ;) )

Kri Z modrzew vel. 16 ton


From: ps <bum cyk.cyk>
Subject: Re: Tesciowie/rodzice zakres praw
Dnia Tue, 30 Oct 2007 23:01:44 +0100, Stalker napisał(a):

> Jagna W. pisze:
>
>> Z czego to wnioskujesz? Nie staję, absolutnie.
>> Staram się być zawsze obiektywna. Czyli
>> jeśli rodzice ewidentnie nie mieliby racji, stosowali sztuczki, to nie
>> broniłabym ich.
>
> Bo nie o to autorowi wątku chodzi :-) My sie tu zastanawiamy jak w
> UDANYM związku radzić sobie z "nadopiekuńczością" rodziców, a chodzi o
> sytuację kiedy jedno z partnerów jest bardzo silnie emocjonalnie i
> psychicznie związane ze swoimi rodzicami i zapewne na tyle nielojalne
> wobec partnera, że kończy sie to np. rozwodem...
>
> Stalker

Moze nie dokladnie o to, ale statystycznie masz racje. Zastanawia mnie co
powoduje ludzmi, ze wybieraja "lojalnosc" wobec rodzicow niz wobec
wybranego partnera. Powszechne tlumaczenie w wersji kryzysowej jest jedno
-"bo rodzice beda zawsze". Tutaj doszukuje sie obecnych generalnych
kryzysow malzenskich (dzisiaj czytalem dane o Austrii - 60% rozwodow w
pierwszych 2 latach), diagnozujac je jako brak odpowiedzialnosci, ze bede
delikatny.

Kri Z skracajac


From: Stalker <t.laczkowski interia.pl>
Subject: Re: wesele i akcje z =?ISO-8859-2?Q?te=B6ciami__problem_ob?=
Aleksander pisze:

> Jak myślicie, czy rzeczywiscie teściowi nie wolno filmować wesela
> własnego syna????

To jest tendencyjne i źle postawione pytanie. Jakiej odpowiedzi
oczekujesz od osób, które w życiu na oczy nie widziały ani teścia,
ani synowej, ani nikogo z rodziny?

Można odpowiedzieć "Oczywiście ma prawo", tylko to może pasować do
sytuacji jak pięść do nosa (bo od razu potwierdza tezę: "Synowa jest
wredna").
Bo:
1. Teść być może miał inne obowiązki do wypełniania na weselu? Kamera
mogła mu przeszkadzać np. roznosić wódeczkę...
2. Synowej bardzo zależało żeby rodzice dobrze sie bawili, a nie
zajmowali się rzeczami, które może robi akurat kto inny? (Zwłaszcza
jeśli np. wesele organizowali i dbali o nie państwo młodzi. Synowej
mogło po prostu zależeć na wykonaniu swoich ślubnych założeń, a w
nerwach i stresie trochę ja poniosło?)

I tak dalej parę innych możliwości nie wskazujących na synową jako
heterę :-)

Dopiero gdybyśmy mieli pełny obraz sytuacji i wykluczyli powyższe
można by Ci Aleksander odpowiedzieć: "Oczywiście ma prawo... a ta synowa
to małpa jest" ;-)

Stalker


From: krys <krys_ poczta.onet.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?WYJE=AFD=AFAM?= z kraju
Lolalny Lemur napisał(a):

> Z tego co pamiętam robisz to częściej ode mnie.

Nie da się, nie produkuje tyle, co Ty.

>> Akurat. Ja tam widzę, że jak zobaczysz nicka Lozen, to aż nóżkami
>> przebierasz w poszukiwaniu jakiejkolwiek zaczepki.
>
> Jak czasem przeczytam w odpowiedziach coś co mnie szczególnie rozbawi,
> zirytuje bądź zniesmaczy to się odzywam. No i co w związku z tym?
> Będziesz teraz robić za obrończynię racji zaszczutej Lozen?

Nic. Gryzie mi się tylko z postawą niedawno obserwowaną: " Uważajcie ,
te wredne harpie będą zaraz gnębić maluczkich. Ale LL ostrzeże
niedoświadczonych".

> Ja
> naprawdę próbowałam dojść z nią do porozumienia. Nie dało się, bo się
> obraziła. O to, że napisałam na grupie, że pisałam do niej na priv
> (nie napisałam o czym, tylko o samym fakcie napisania). Więc nie wiem
> czy warto - Twoje dobre intencje mogą zostać opacznie odebrane.

O mnie się nie martw, sama potrafię zadbać o siebie. I biorę
odpowiedzialność za to, co nastukam w eter.

>> "Nie pisz głupot, kiedy nie wiesz o czym ja piszę. Lozen wie o co mi
>> chodziło. Prawda, Lozen?
>>
>> To był dalszy ciąg odpowiedzi na te dwie linijki tekstu.
>
> No. Bo napisałaś głupotę, z której wynikało, że nie wiesz o co mi
> chodzi.

A to ciekawe, jak Tobie to wynikanie wyszło. Siedzisz w mojej głowie,
czy jak? Ale już nie tłumacz, nie chce mi się wracać do postów sprzed
diabli wiedzą kiedy.

--
Pozdrawiam
Justyna
"Lepiej grzeszyć, i potem żałować,
niż żałować, że się nie grzeszyło."


WIFI w Warszawie
From: "Qrczak" <qrka_antyspam gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_WYJE=AFD=AFAM_z_kraju?=
Użytkownik "Księżniczka Telimena (gsk)" <chenWYTNIJ WYTNIJwp.pl> napisał w
wiadomości news:ffs8c5$go0$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Jagna W. wrote:
>> Lozen napisał(a):
>>
>>> Nie mam pojecia do czego mialabym sie przyznawac? I co ciagne?
>>
>> Idiom "przyczepił się" do Karola twierdząc, że nie ma słowa "pondto"
>> (chyba słusznie się przyczepił, bo do tej pory to Karol czepiał się
>> innych o głupie literówki). Ty natomiast "wytknęłaś" Idiomowi, że
>> jest takie słowo i podałaś nawet linka. Nie zauważyłaś jednak, że
>> podałaś linka do słowa "ponadto", a nie "pondto". I teraz zamiast
>> powiedzieć po prostu "Aaaaaa, o ja głupia ślepota, faktycznie mi się
>> pomerdało, sorki", to ciągniesz tę bezsensowną dyskusję i jeszcze
>> Idiomowi zarzucasz ciężki dzień. Śmiesznie to z boku wygląda :)
>
> Cholera! Tutaj wszyscy płeć zmienili :)

Tylko Ty, biedna, ciągle Księżniczka, co? ;-)

Qra


następna strona