From: "Olik" <olik1980 op.pl>
Subject: Re: Nasz kot ma tendencie...
Użytkownik "Kinia" <kiniakona op.pl> napisał w wiadomości
news:fft4d9$548$1 news.onet.pl...
> Witam!
>
> Tak jak zaczolem w temacie, nasz kot (4 miesiace sobie liczy) ma tendencje
> do wrzucania swoich zabawek do miski z woda...
> Robi to z premedytacja i kilkukrotnie, z kilkoma zabawkami... Normalne to
> czy mu odbilo??
Milka tak robi. Nie tylko z zabawkami, ale też z jedzeniem. Np. ostatnio
wrzucała do wody biszkopty i strasznie jej się podobało jak się namaczały i
rozpływały :)
Olik
From: Anka <anna_s gazeta.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?B?emFpc3RlIC0gdGFraWVnbyBrb3RhLCBjaHliYSwgbmllIHdpZHppZWxp?=
Dnia 24-10-2007 o 11:42:06 Jacek Ostaszewski <pobory o2.pl> napisał(a):
> Dobrydzień!
>
> Co za pięKny potwór?!
>
> http://www.wykop.pl/ramka/30996/takiego-kota-nie-widzieliscie
>
> Rybi kot, co to jest?
Felis viverrina - kot cętkowany, taraj. Jeden z kotów pływających. Żyje w
tropikach, na obszarze Indii, Pakistanu, Indonezji.
> Metrowy zwierz, wysokości 40 cm. Kończą się igraszki podwórkowych burków
> z tym gościem!
Najbardziej wymowna jest mina domowego kociaka wylizywanego przez potwora
:-)
Ale tak prawdę mówiąc, nie ryzykowałabym trzymania w domu taraja, nawet
tak upasionego, jak ten :-)
Pozdrawiam,
Anka
--
Na modlitwę kota
Nie ustanie słota,
Świat nie oschnie z błota
Na modlitwę kota
From: La Luna <bluelunaUSUN_TO gazeta.pl>
Subject: Re: Wyniki =?iso-8859-2?Q?bada=F1_kicia_-_pro=B6ba?= o pomoc
Pewnego wieczoru Wed, 24 Oct 2007 06:56:45 +0200 wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.rec.zwierzaki.koty
zamiast rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako Yaga, a
następnie wyśpiewała przytupując wdzięcznie:
> Od miłych duszyczek dowiedziałam się już, że kicio może tez mieć problem z
> nerkami (podwyższona kreatynina) i dobrze by było zrobić USG.
Koniecznie zrobilabym usg.
Nie jest wazne jak bardzo sa podwyzszone parametry watrobowe, wazne ze sa.
Oznacza to ze COS sie z watroba dzieje, czasem znacznie grozniejsza chorobe
oznaczaja niewiele podwyzszone enzymy watrobowe (przewlekle, wyniszczajace
stany zapalne, zmiany marskie itp.) niz znacznie wyzszy wynik
(krotkotrwale, jednorazowe zatrucie dajace w kosc watrobie ale nie za
bardzo).
Parametry nerkowe tez nie sa idealne.
Mocznik niby jeszcze w normie, ale przy chorej watrobie moze byc sztucznie
zanizany i w rzeczywistosci bylby znacznie wyzszy a kreatynina jest juz
nieladna.
Glukoza jak na kota bardzo niska - szczegolnie na kota w stresie.
Z jakiego powodu byly robione te badania?
Bo sa dosyc szczegolowe.
Kot ma jakies objawy?
Szcegolnie watrobowe?
Ja bym KONIECZNIE zrobila porzadne usg - trzeba sprawdzic co sie we
flaczkach dzieje.
Bo to nie sa wyniki zdrowego kota.
Zawsze gdy okazuje sie ze chora jest watroba i nerki trzeba wykluczyc
chorobe serca.
Przy jego niewydolnosci charakterystyczne jest to ze siadaja wlasnie nerki
i watroba, to taka triada objawow - wynika to z tego ze te dwa organy sa
bardzo wrazliwe na przewlekle niedotlenienie, ktore jeszcze moze byc dlugo
tak ogolnie bezobjawowe.
Koniecznie trzeba zrobic dalsza diagostyke,
--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.
From: "Waldemar \"Jakec\" Bulkowski" <jakecWYT NIJ.o2.pl>
Subject: [OT] nie kot tylko piesek, ale =?iso-8859-2?Q?te=BF_s=B3odkie?= :)
Hi!
http://www.cosmo.ru/monitor/monitor_cleaner.swf
A może ktoś zna coś podobnego z kotkiem?
W sumie mój Benek podobnie czasem traktuje okna :)
3mcie się.
--
Waldek "Jakec" Bulkowski
http://film.e-informator.pl
From: nna <nna0 op.pl>
Subject: kot wybrzydzacz :)
Witam,
Jakiś miesiąc temu pisałam o akcji łapania dzikiego kocurka z łąki
(pewnie nikt już nie pamięta, ale co tam :D) Sprawa przedstawia się tak,
że kocio zaufał mi już całkowicie, da się miziać, kiziać, bawi się i
demoluje co popadnie, ot wesoły kot :P Coś mi się jednak wydaje, że
zauważył, jak mi bardzo na nim zależy i chyba zaczął wykorzystywać moją
naiwną miłość do swych niecnych kocich celów :P :P
A więc, do rzeczy... Na początku jadł wszystko, co mu dałam, wsuwał
najczęściej całą porcję, mył się i to była cała dotychczasowa ceremonia
posiłku. Od ok 1,5 tygodnia, kiedy przychodzi pora posiłku i daje mu do
miski jedzonko, często jest tak, że powącha, popatrzy na mnie z wyrzutem
i idzie sobie gdzieś. Czasem wróci za 10min i coś tak skubnie, albo nie
je po prostu i jestem zmuszona żarcie unicestwić. O następnej porze
znowu dostaje i tak w kółko, nie chce jeść. Albo bierze w pyszczek
kawałek mięsa, zanosi je do pokoju z najładniejszym dywanem i bawi się
tym mięsem. :P
Zauważyłam, że z kolei, jak nie ma pełnej miski, ale daje mu po
kawałeczku, tak, żeby widział, że "ręka mu daje" to zjada z ochotą jeden
za drugim. Tylko patrzy co chwila do góry, jeszcze mlaskając, czy mu z
góry coś leci :) :). Przed chwilą pożarł w ten sposób połowę sporej
wieprzowej nerki.
Ja nie wiem, czy mu przeszkadza widok pełnej miski, czy co??
Niejedzenie nie zależy od rodzaju pokarmu. Tak samo robi z suchym, jak i
np. z wątróbką. Puszkę jadł tylko kilka razy, więc nie sądzę, aby jakoś
się uzależnił od jej smaku.
Jakby tego było mało, to gdy zbliżam się do lodówki, kotu odbija. Plącze
sie pod nogami, dosłownie przykleja się się do moich stóp i nie chce się
odkleić :P Oszołom normalny...
Jedzenie dostaje koło 6 rano, potem ok 15,16 jak wrócę z uczelni i ok
22. To za często/za rzadko? Wodę zawsze pije z chęcią.
Trochę schudł, zanim się zorientowałam, że on tak musi jeść z ręki i
kropka.. Ale ja nie mam czasu, zwłaszcza rano, żeby pochylać się nad
nim, czekać aż przeżuje i rzucać mu po kawałeczku.. Już się rodzina ze
mnie śmieje :)
Może ja coś źle robię/zrobiłam?? Czy on nie może jeść normalnie jak kot???
From: Ela Chojecka <ela.chojecka gmail.com>
Subject: Re: persy do sprzedania
Oczywi=B6cie, =BFe nie ma kot=F3w lepszych i gorszych. Za to s=B1 koty raso=
we.
Definicji rasy ja nie wymy=B6li=B3am, wi=EAc nie b=EAd=EA jej broni=E6.
Papier nie jest ka=BFdemu potrzebny, ale je=B6li kto=B6 SPRZEDAJE kota jako
kota RASOWEGO, to powinien mu zapewni=E6 =F3w papier (btw: koszt oko=B3o
20zl) ow=B1 rasowo=B6=E6 gwarantuj=B1cy (nie potwierdzaj=B1cy).
Do rodowodu ma prawo ka=BFdy kociak po rodowodowych rodzicach, rzadne
tam pierwsze 3 z miotu.
Ja nie staram si=EA dyskutowa=E6 z zasadno=B6ci=B1 hodowli kot=F3w, nie jes=
tem
hodowca, nie do ko=F1ca si=EA na tym znam. Moim jednak zdaniem p=B3acenie za
kociaka ,,rasowego nie rodowodego" nap=EAdza biznes ludzi kt=F3rzy robi=B1 =
to
nieumiej=EAtnie i z nastawieniem na kas=EA. Nie twierdze, =BFe tak w=B3a=B6=
nie
robi autor tego postu. Za to twierdz=EA z ca=B3a stanowczo=B6ci=B1, =BFe ni=
e ma
rasowych kot=F3w bez rodowodu. Przynale=BFno=B6=E6 do zwi=B1zku hodowc=F3w =
ma
mi=EAdzy innymi na calu zagwarantowanie, =BFe kotki nie rodz=B1 cz=EA=B6cie=
j ni=BF
zalecane, =BFe koty maj=B1 odpowiednie warunki itp... Zdarza si=EA, i to
cz=EAsto, =BFe ludzie kupuj=B1 kota ,,persopodobnego" lub nawet rasowego i
ich celem jest produkcja masowa kociak=F3w... nie t=EAdy droga, do=B6=E6
kocich tragedii dooko=B3a.
Bardzo prosz=EA przeczytajcie na ten temat.
Mariusz, nic do ciebie nie mam, nie psujesz mi interesu bo takowego
nie prowadz=EA. Ale sprzedajesz koty nierasowe za to podobne do Pers=F3w,
i za nie bierzesz kase. Gdyby=B6 by=B3 r=F3wnie szcz=EA=B6liwym posiadaczem
kotki kr=F3tkow=B3osej, oddawa=B3by=B6 kociaki za darmo. Wprowadzasz wi=EAc
ludzi w b=B3=B1d. Takie jest moje zdanie.
From: BartSam <bartsam gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?q?Przyb=B3=EAda_kocia_przecudnej_urody_szuka_domu?=
Witajcie.
Par=EA dni temu pod drzwiami znale=BCli=B6my przyb=B3=EAd=EA.
Kotka ma na oko ze 4 miesi=B1ce, kolorki na grzbieciku
biel i czer=F1, urokliwa plamka na nosku.
Jest s=B3odka, uwielbia si=EA bawi=E6, pie=B6ci=E6 i przytula=E6.
Nadaje si=EA do domu, w ktorym sa nawet ma=B3e dzieci.
Mimo og=B3osze=F1 nie znalaz=B3 si=EA jej w=B3asciciel,
u nas zosta=E6 nie mo=BFe bo sami posiadamy ju=BFgromad=EA w ilo=B6ci sztuk=
3.
Kotka jest nauczona czysto=B6ci. Jest zdrowa, odrobaczona; nie ma
pche=B3ek.
St=B1d m=F3j apel.
Czy znajdzie si=EA jaka=B6 istotka ktora przygarnie to male kocie =BFycie?
Fotki:
http://tiny.pl/jx1g
http://tiny.pl/jx1m
Bartek i Marta
From: Marcin Gil <marcin.gil NOSPAMgmail.com>
Subject: Re: Odchudzanie
Boska wrote:
> czym karmisz w tej chwili? jesli whiskasami czy kitekatami to przejdz na
> drozsza lepsza karme (poniewaz mniej tam bedzie popiolu a wiecej rzeczy
> kotu potrzebnych, to bedzie jadl mniej - schudnie).
Obie były na suchym Royalu lub Purinie.
Dziś spróbowaliśmy Royala Light dla Bazylii
a dla niejadka (Melisa je ok 3x mniej niż Baz) kupiliśmy
Royala dla wybrednych.
Niestety Mel nie bardzo smakuje dla wybrednych, *lub* po prostu
nie chce jeść czegoś, czego Baz nie dostaje.
Zaczęliśmy też "dozowanie" jedzenia i baczniejsze pilnowanie
godzin podawania karmy.
--
Marcin z Bazylią i Melisą
http://kociaki.gilowie.pl/
http://picasaweb.google.com/Dentharg
From: wooky <wooky poczta.onet.pl>
Subject: Re: koci pazur ( foto )
Dnia 31-10-2007 o 07:57:05 Jacek Ostaszewski <pobory o2.pl> napisał(a):
> didi pisze:
>> Zrobilem dzis foto pazura kotki,zeby zobaczyc do ile mozna obciac, na
>> fotce widac na czerwono nerw.
>> http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/1af95d4ca098c47b.html
> Nie widać. Ani w IE ani w Operze. Obcięte zdjęcie.
>
Przesunąłem sobie w Operze zdjęcie na odpowiednie miejsce (belki po lewej
stronie i na dole strony) i mam pazur na całym ekranie.
W razie czego w operze należy powciskać klawisz "-" i pomniejszyć stronę.
A newer (żyłka?) ładnie widoczny.
Ja pazury obcinam nie dalej jak 1/3 całej długości. W zasadzie wystarczy
tylko czubek stępić :)
--
wooky
From: Ninik <ninik dominik.kei.pl>
Subject: Re: chipowanie w Warszawie
Maja Hermańska napisał(a):
> Uzyskałam na forum oraz na stronie identyfikacja.pl informację, że lepiej
> jest chipować zwierzę między łopatkami niż lewy bok szyi, podobno jest to
> wygodniejsze, mniej nieprzyjemne dla zwierzęcia, zmniejsza ryzyko migracji,
> ułatwia odczyt. Wszystko to jednak "podobno". Drodzy forumowicze - jak jest
> naprawdę? A jeśli rzeczywiście między łopatki jest lepiej, to która
> lecznica w Warszawie oferuje tę metodę? Dzwoniłam dziś do kilku i wszędzie
> jest w szyję.
> Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
O Warszawie Ci nie powiem, jednak u siebie musiałem podpisywać jakiś
papier, że zachipowane zwierzaki mają być niezgodnie z wszystkimi
normami jakie sobie jakiśtam naczelny weterynarz wymyślił. Trzeba więc
być upartym ;)
--
)\._.,--....,'``. fL Dominik Chmaj
.b--. /; _.. \ _\ (`._ ,. gg:919564 skype:ninik_
`=,-,-'~~~ `----(,_..'--(,_..'`-.;.' http://www.dominik.chmaj.net
From: "siliana" <tu.wpisz.nick orange.pl>
Subject: Re: szczepienie kota domowego
Użytkownik "didi" <jordi20 wp.pl> napisał w wiadomości
news:fgcihh$irl$1 news.dialog.net.pl...
> Wg. artykulu na stronie :
> http://www.vetserwis.pl/szczepienia_kot.html
> kota domowego, nie trzeba szczepić na bialaczkę i wsciekliznę , natomiast
> niezbedna szczepionka jest na katar koci + panleukopenia .
>
> Ogolnie moj kot nie rusza sie z domu,jednak chcialbym go pare razy dac na
> spotkanie z psem sasiadki Yorkiem, oraz kotem perskim, czy w takiej
> sytuacji jezeli pies i pers jest szczepiony to musze tez swojego
> zaszczepic na bialaczke i wscieklizne ?
sama mam ten dylemat, szczegolnie, ze 1 kot szczegolnie zle znosi
szczepienie - caly dzien jest obolaly i osowialy. koty raz do roku sa kilka
dni na ogrodzonej dzialce i to wszystko. no, ale mowi sie, ze choroby z
dworu mozna przyniesc na butach...sama nie wiem:( a moze jest tak, ze jak
juz sie zacznie szczepic, to trzeba juz to robic?
From: "Ann" <brak adresu.pl>
Subject: Re: persy do sprzedania
Użytkownik "Adam Płaszczyca" <trzypion oldfield.spamnie.org.pl> napisał w
wiadomości
> Bzdura. Nie ma nierasowych kotów.
Owszem. Sporo jest wielorasowych. :-)
Pozdrawiam
Ann
From: Felinity <felinity jabster.pl>
Subject: Re: jak kota oduczyc albo ukarac zeby zapamietal ?
W piÄkny dzieĹ - Tue, 30 Oct 2007 13:01:01 +0100, urocza istota znana
wszem jako Madzik napisaĹa:
> Nasze ostatnio siĂŞ przeraziÂły jak zaczeÂłam na nie fukaĂŚ ;)
Syczenie dziaĹa u mnie, poza tym klasyczne 'psik', przyciĹniÄcie do gleby
(ale to konieczne tylko u 7-kilowego kota Bernarda, ktĂłry koniecznie
prĂłbuje raz na jakiĹ cza przejÄ
Ä wĹÄ
dzÄ nad domostwem, a ja jako wiÄkszy
kot muszÄ mu pokazaÄ hierarchiÄ od nowa - ale obywa siÄ bez ofiar, a on
zaczyna rozumieÄ od razu) oraz... spryskiwacz - ale to nocÄ
tylko, bo mi
draby postanowiĹy na strzÄpy rozniesÄ nowÄ
kanapÄ ;-)
Fel z dwoma kocimi drapiesz-nikami
--
http://felinity.jogger.pl/
From: "Madzik" <iker2 wp.WYTNIJ.pl>
Subject: Re: wyjazd do Norwegii i kotki - długie, dużo pytań
Użytkownik "Katarzyna Kulpa" <kasica hot.pl> napisał w wiadomości
news:fg4emh$b1b$2 inews.gazeta.pl...
> Maja Hermańska pisze:
>>
>> No właśnie - golenie. Nie wiem jak Tskuki, ale Yoko panicznie boi się
>> m.in.
>> dźwięku maszynki do golenia i w ogóle jakiegokolwiek warczenia.
>
> a po co maszynką? wystarczy taka mała brzytewka, nigdy moich
> kotów maszynką nie golono :) czasem da się obejść i bez tego -
> da się niekiedy wyczuć żyłę przez futro. ale kiepskiemu wetowi
> i rąbek fartucha przeszkadza, że się tak wyrażę :)
Naszym nożyczkami wycinała futro, najgorsze było zakładanie tego gumowego do
zawiązania, ale trzymaliśmy dzielnie we dwoje z miałużonkiem, On przód
przykryty ręcznikiem, a ja tyły, warczenie jakie było słychac spod tego
ręcznika urodziło we mnie wizje masakryczne,ręcę mi latały jak nie wiem co,
ale to był nasz pierwszy raz ;) wetka tez sie chyba trochę bała, ale nie
dała poznać po sobie, dopiero potem sie przyznała ze ręce jej troszku
też...... ale .. poszło bardzo dobrze, tylko człowiek musi panowac nad
futrem, nie okazywac paniki i wszystkie ruchy zdecydowane, to trudne, ale
trzeba myślec o tym, ze badania muszą byc zrobione i koniec kropka :)
Magda & 2
From: =?iso-8859-2?Q?Ma=B3gorzata_Krzy=BFaniak?=
Subject: Re: zaiste - takiego kota, chyba, nie
Pewnego dnia, a było to Wed, 24 Oct 2007 17:09:28 +0200, przyszła do mnie
wiadomość z adresu <pobory o2.pl> i powiedziała:
> Czy mi się wydaje, czy jakąś pogardą poleciało?
> Dlaczego?
> Po co?
Bo mam dwa oczy?
> Myślisz, że to jedyny taki kot, i właśnie u "noworuska" jest?
Ten już krąży od dłuższego czasu, tylko dochodzą nowe zdjęcia. I jak do
kota nie mam zastrzeżeń, tak "aranżację" zdjęć uważam za żenującą.
Zuzanka
--
.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.
Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/
We Are a Non Prophet Organization
From: "Papkin" <spam spamerssux.net>
Subject: Re: jak kota oduczyc albo ukarac zeby zapamietal ?
> Kilka kropli pomarańczowego aromatu do ciasta ("olejku") na papierową
> serwetkę i przetrzyj okolice, które chcesz chronić.
z tymi olejkami do kadzidelek a moze i do ciasta tez - uwaga, niszcza PCV jak
sk.......
Lepiej gdzies na spodeczku nakropic albo ekoligocznie z pomarancza :)