From: "Adam Szulc" <aszulc_wytnij sgh.waw.pl>
Subject: Re: Zaproponujcie
Użytkownik "piotr.kotyl" napisał

(...)

> Czy moglibyście mi polecić jakieś dobre starsze albumy.

Jest tego kilka milionów. O "Kind of Blue" i "A Love
Supreme" pewnie słyszałeś, o tych które wymienię być moze
też, przynajmniej częściowo. Ale nic na ten temat nie
napisałeś. Zatem w miarę chronologicznie:
Louis Armstrong, zespoły Hot Five i Hot Seven
Bix Beiderbecke, wiekszość,
Benny Goodman (ja lubię orkiestry)
Billie Holliday, Lester Young, Coleman Hawkins - małe
zespoły
Charlie Parker
Wszyscy oni nagrywali w czasach przedalbumowych, wiec każda
płyta będzie siłą rzeczy kompilacją. Jak się ma szczęście to
za grosze mozna kupić całkiem zacne płyty.
Albumy nagywali:
Miles Davis, "Miles Smiles", "Bitches Brew", "In a Silent
Way", "Star People"
Gil Evans, "Out of the Cool", "Svengali"
Thelonious Monk, "Brilliant Corners", "Monk's Music"
Duke Ellington, wszystko
Weather Report (ja lubie starsze płyty, 1970-74)
Art Ensemble of Chicago, sporo
Don Cherry, "Complete communion"
A właściwie to już odpowiadałem na to pytanie. I nie tylko
ja:
http://www.hi-fi.com.pl/phpbb_2_0_6/viewtopic.php?t=9658

Pozdrawiam



From: "Adam Szulc" <aszulc_wytnij sgh.waw.pl>
Subject: Re: Co slychac?
Użytkownik "Tomaszek" napisał

(...)

> kupiłem w ciemno płytkę ECM'u pt. "Prezens", sygnowaną
> przez gitarzystę Davida Torna. Towarzyszą mu: znany
> skądinąd saksofonista Tim Berne oraz dwaj nieznani niżej
> podpisanemu panowie, grający na klawiszach (w tym
> mellotronie!) i bębnach.

W końcu dotarła i do mnie. Jestem dopiero przy końcu III
piosenki ale już wiem, że prędko jej nie wypuszczę z
odtwarzacza. Tak jak podejrzewałem, Berne, Taborn i Rainey
nieco spacyfikowali Torna, przez co muzyka nabrała ciała.
Idealna równowaga między teoretyzowaniem i bardziej
przyziemnymi ale niezbędnymi treściami. Jakby Docent
ponownie spotkał się z Majstrem.

> Płyta została wydana przez ECM zapewne przez pomyłkę, na
> skutek niewytłumaczalnej nieuwagi Eichera.

Została nagrana w Nowym Jorku (stanie) ponad dwa lata temu,
bez udziału ECM-owskich inżynierów. Gdyby nie ten
rockowo-avantjazzowy drive, to pasowałaby do ECM New Series.

Pozdrawiam i dziękuję za wyszukanie "Prezens".



From: George <jerzy NOSPAM.plieth.com>
Subject: Anja Garbarek - wywiad
Temat wprawdzie okołojazzowy, ale na bezrybiu i rak ryba.
Oto link: http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=99&ShowArticleId=49739
Miłej lektury,
Jurek Plieth.

--
http://plieth.com


From: "Ibanez" <iadamiak wywal.op.pl>
Subject: Nowe Akwarium.
Od jakiegoś czasu korci mnie żeby tam zajrzeć (zwykle bywam w Tygmoncie) ale
nie mogę znaleźć nigdzie w sieci gdzie ten klub dokładnie jest w tych
Złotych Tarasach.
Podpowie ktoś?

I



Biżuteria artystyczna


From: wiesniadze <wiesniadze poczta.gazeta.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Ruby-Sta=F1ko-Grand_Standard_Or=2E?=
jak dla mnie -kozackie wykonanie


From: "Piotr Mizera" <p.mizera.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Re: muzyka na stronie www.tomaszstanko.com
George <jerzy NOSPAM.plieth.com> napisał(a):

> Piotr Mizera pisze:
> > czy ktoś mi podpowie jaka muzyka gra na stronie Tomasza Stańko, z jakiej płyt
> y
> > pochodzą ?
> Już ze dwa lata temu zadałem na grupie takie samo pytanie. Bez odpowiedzi.
> Jurek Plieth.
>
>
Ha, to znaczy po pierwsze, że jest nas już dwóch detektywów, po drugie -
jeżeli to są te same utwory to znaczy że mają już ponad dwa lata ;-)
W swojej dociekliwości wysłałem nawet zapytanie do samego Tomasza Stańko
(przez formularz na stronie) ;-) Może doczekam się odpowiedzi. A może to po
prostu małe formy napisane specjalnie jako podkład muzyczny strony ? - nie
sądzę ! Są na to zbyt piękne ...

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: tattva <adres w.sygnaturce>
Subject: Re: Artysta podobny do Diany Krall
Kazik Kurz napisał(a):
> Kazdy prad muzyczny, kazda aranzacja, ktora staje sie modna staje sie
> kiczem, z wolna, w skali dziesiecioleci czasem ale nieunieknienie: mamy
> na scianach imitacje rembrandta, obrazy wzorowane na impresjonistach,
> jakies kwiaty w wazonie ktore sa ladne ale dawno przestaly byc sztuka
> skoro sa produkowane masowo. I dokladnie tak samo jest z muzyka.

Czyli Rembrandt w dzisiejszych czasach jest kiczem?! Albo muzyka
klasyczna?! To chyba nie ten trop. Reprodukcje to też zupełnie inna
bajka, bo mogą być conajwyżej opracowaniami.

> Nie, muzyka to sztuka, a sztuka polega na czyms co szalenie trudno
> zdefiniowac, i nawet jesli taki Bach pisal na zamowienie i zgodnie z
> umowa o prace, to przeciez jego wielkosc wlasnie jest w tym, ze robil to
> wyjatkowo a nie jak dziesiatki mu podobnych kantorow, z zupelnie
> podobnymi umowami o prace...

Polemizowałbym ze stwierdzeniem, że muzyka - szczególnie dzisiejsza, ale
nie tylko - to sztuka. Dość rzadko skłaniam się do takiego stwierdzenia.
Zwykle trzymam się poglądu, że muzyka to po prostu produkt.
Mój ulubiony, silnie uzależniający produkt ;-)

Wracając do kiczu. Posiłkowałeś się słownikiem, więc ja skorzystam z
Wikipedii:

'Za kicz są też często uważane dzieła pretendujące do nowatorstwa,
których wartość jest kwestionowana przez współczesnych krytyków,
stosujących do oceny normy swego czasu. Krytycy czasami miewają rację i
tego rodzaju dzieła idą w zapomnienie jako grafomania. Czasem jednak, po
latach, to co dawniej uważano za kicz może się okazać w oczach
przyszłych pokoleń wartościową twórczością. Typowym przykładem są tu
opery komediowe (opera buffa) Mozarta (Wesele Figara i inne), które w
czasach ich powstawania były przez krytyków uważane za artystycznie
bezwartościowe, mimo że cieszyły się dużą popularnością wśród
publiczności Wiednia. Po latach okazało się, że to publiczność miała
rację, a nie krytycy.'

'Wreszcie, celowa kiczowatość bywa świadomie wykorzystywana przez
wybitnych artystów, jako forma przekornej wypowiedzi, tworzonej na
przekór "akademickim standardom", pokazująca, że sztafaż
wszechogarniającej kultury masowej również może stanowić cenne tworzywo
i że często zaliczanie czegoś do kiczu jest raczej wyrazem arogancji
kulturowej niż obiektywną oceną artystyczną.'

Na Wikipedii znalazłem też ciekawy (?) link:
http://www.kiczosfera.yoyo.pl/
Jeszcze się nie wgłębiałem, ale może być przydatny ;-)

> I obok ludzi, dla siebie.
> Malo ktory z wielkich psial tylko pod publiczke.

No to ja zaryzykuję stwierdzenie, że w ogóle mało kto pisze _tylko_
pod publiczkę ;-) Mimo wszystko 'wielcy klasycy' mieli sporo ograniczeń.
Musiało się podobać królowi, biskupowi... itp.,itd. W dzisiejszych
czasach twórcy mają mniej tego rodzaju problemów ;-)

/tattva
--
samborro maupa gazeta kropa pl
www.myspace.com/xanaxband
www.xanax.pl


From: Jarek Kadziola <kadziolawytnijto tlen.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?B?UmVbMl06IFN6dWthbSBaZXNwb7N1IHogZmFudGF6arE=?=
Witam,

> Adam pisze:

>> Z jakiego miasta jestes?
> Jak się nie pisze skąd, to wiadomo, że ze stolycy. A wogóle są jeszcze
> jakieś inne miasta w Polsce?
> ;-)
> Jurek Plieth.

Wg mnie to Walbrzych lub okolice :)



--
Pozdrawiam
Jarek K.


From: George <jerzy NOSPAM.plieth.com>
Subject: Re: Szukam =?ISO-8859-2?Q?Zespo=B3u_z_fantazj=B1?=
Jarek Kadziola pisze:

> Wg mnie to Walbrzych lub okolice :)
Wałbrzych? Hmmm, nijak na tej mapie nie znajduję:
http://plieth.com/junk_box/mapa_Polski_wg_Warszawiaka.jpg
:-)
J.


--
http://plieth.com


Hosting, serwery wirtualne


From: brocha <broszkiewicz gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?q?Re:_Jazz_nigdy_si=EA_nie_sko=F1czy?=
On 30 Pa=BC, 10:10, "Adam Szulc" <aszulc_wyt... sgh.waw.pl> wrote:
> U=BFytkownik "George" napisa=B3
>
> > Czy to nie Twoje s=B3owa:
>
> > "W ramach WSJD pod niedokonczonym Akwarium. Goscinnie
> > wystapil z nimi Marcin Masecki na klawiszach i w tym
> > skladzie mieli potem nagrac plyte na zywo, *bodajrze* ..."
>
> > Jak to si=EA m=F3wi=B3o? Przygania=B3 kocio=B3 garnkowi?
>
> Nie przypuszcza=B3em, ze mam wielbiciela, kt=F3ry pami=EAta ka=BFde
> moje s=B3owo. Zreszt=B1 pewnie nie by=B3oby tego b=B3edu, gdybym nie
> musia=B3 zrezygnowa=E6 z polskich liter (poniewa=BF poprzednik
> mia=B3 inne
> kodowanie) - trac=EA wtedy czujno=B6=E6.
>
> Pozdrawiam

No to sobie pogadali=B6my o wywiadzie CC :)
swoj=B1 drog=B1 wywiad do kitu (z powodu niekompetencji dziennikarza). A
tak przy okazji jak wam si=EA podoba ostatnia p=B3yta Chicka? Ja przyznam,
=BFe ostatnio to mi si=EA ma=B3o podoba z tego co nagrywa.

pozdrawiam,
Tomek


From: "wh" <wojciechha poczta.fm>
Subject: sprzedam kilka płyt
witam
jeśli ktoś miałby ochotę na płyty to sprzedaję klilka. Wszystkie oryginalne.
Ceny umowne oczywiście.
pozdr
WH


1.. Eddy Louiss - Recit proche - 2001 (digipack)
2.. Cuba, mi amor - składanka 2001
3.. Chuco Valdez - Live at the Village Vangard - 2001
4.. David Sanchez- Melaza
5.. Johny Griffin & Steve Grossman Quintet - (digipack)
6.. Ken Burns Jazz - Bille Holiday
7.. Slide Hampton - Jazz in Paris - Exodus (digipack)
8.. Rei Ceballo - El Katao
9.. Dianne Reeves - Celebration Sarah Vaughan
10.. Buck Clayton, Charlie Singleton - Jazz In Paris - Peanuts Holland
(digipack)
11.. Era Jazzu - singiel promocyjny festiwalu 2001
12.. Ken Burns Jazz - Charlie Parker
13.. Soulive - Doin' something
14.. Jerzy Małek - By five
15.. Era Jazzu - Tribute to Glen Miller - 2000
16.. Philip Catherine - Blue Prince (digipack)
17.. Elmore James - Dust my broom
18.. Grzegorz Karnas - Reinkarnasja
19.. Czas Kultury - Czas yassu - składanka
20.. Mazzoll - Muzyka dla supersamów
21.. Joe Lovano - Flights of Fancy
22.. Ken Burns Jazz - John Coltrane
23.. George Benson - Love walk in
24.. Ron Carter - When skies are grey
25.. Don Byron - A fine line
26.. Ken Burns Jazz - Sony Rollins
27.. Anthimos Apostolis & Friends - The Eatro
28.. Ptaszyn Wróblewski Septet - Bielska Zadymka Jazzowa
29.. Calle 54 - składanka
30.. Wynton Marsalis Septet - The Marciac Suite
31.. Ken Burns Jazz - Dizzy Gillespie
32.. Wynton Marsalis Septet - Selections from The Village Vangard box
33.. Martial Solal - Dodecaband plays Elington (digipack)
34.. Joe Lovano Nonet - 52nd Street Themes
35.. Ken Burns Jazz - Art Blakey
36.. The Best of Cracow Jazz - vol 1 Traditional
37.. Jazz Band Ball Orchestra - Live at Sacramento
38.. Branford Marsalis - Conterporary Jazz
39.. Renata Świerczyńska - Live w Teatrze Groteska
40.. Ken Burns Jazz - Ella Fitzgerald
41.. Frank Avitable - Right Time (digipack)
42.. Ken Burns Jazz - Coleman Hawkins
43.. Ken Burns Jazz - Miles Davis
44.. Soulive - A little taste - singiel
45.. Jazz Band Ball Orchestra - 35 Yers - Live at Cracow Jazz Festival '97
46.. Schau - Pau Acoustic Blues - Whiskey & Wimmen
47.. Leszek Kułakowski - Eurofonia



From: tattva <adres w.sygnaturce>
Subject: Re: Artysta podobny do Diany Krall
Rzecz w tym, że muzyka już teraz jest produkowana masowo. Ciężko też
znaleźć coś, co nie jest imitacją. Wszystko już było. Muzyka, która
teraz powstaje, to co najwyżej mieszanka wcześniejszych dokonań.
Jeśli trzymać się związku kiczu z produkcją masową i imitacjami, to
wszystko już nim jest ;-)

Wracając do produktu. Sam napisałeś, że Bach robił na zamówienie. To
jest właśnie produkt. Produkt lepszy czy też gorszy, ale jednak produkt.
Nikt nie tworzy dla siebie samego. Taka sytuacja byłaby patologią.
Tworzymy muzykę by dzielić się nią z innymi. Chcemy żeby inni ją
'kupili'. Niektórzy wybierają produkcję masową i produkt, który kupi
każdy, a inni wolą sprzedawać wąskiej grupie odbiorców.
Jednak wszyscy ulegają wpływom otoczenia. Już od dzieciństwa rodzice
uczą nas jak się zachowywać, żeby być akceptowanym przez społeczeństwo.
Z czasem nabieramy pewnej niezależności, ale dążenie do poczucia
akceptacji w nas pozostaje. Zdarzają się buntownicy, ale oni też skrycie
(lub nie) chcą być zaakceptowani przez grupę 'swoich'. Jeśli mało osób
chce tych buntowników słuchać, to zawsze można powiedzieć, że ich utwory
są za trudne dla maluczkich ;-)

To, jak zaklasyfikujemy daną muzykę, jest kwestią całkowicie
subiektywną. Dla jednych współczesny jazz może być otarciem o absolut,
a dla innych bezsensownymi zgrzytami. Najgorsze jest to, że wszyscy mają
rację ;-)

/tattva

PS: Przepraszam za chaos w wypowiedzi, ale z braku czasu pisałem na
raty. Teraz dodatkowo rozprasza mnie Lutosławski ;-)

--
samborro maupa gazeta kropa pl
www.myspace.com/xanaxband
www.xanax.pl


From: "Adam Szulc" <aszulc_wytnij sgh.waw.pl>
Subject: Re: Artysta podobny do Diany Krall
Użytkownik "Kazik Kurz" napisał

(...)

> Malo ktory z wielkich psial tylko pod publiczke.

Ciekawe przejęzyczenie. Freud się kłania?

Pzodrawiam



From: Sco_lov <grzeskoczylas poczta.onet.pl>
Subject: Re: muzyka na stronie www.tomaszstanko.com
To jest muzyka do filmu Egzekutor.
Wokalizy w wykonaniu Justyny Steczkowskiej.
Pozdrawiam
G.


Kosmetyki - mleczka, szampony, środki przeciw cellulitowi


From: George <jerzy NOSPAM.plieth.com>
Subject: Re: Polecam ten zespol (Chromosomos) (do pobrania:)
jonygliwice pisze:
> Bylem kiedys w Gliwicach na tym zespole i zrobil na mnie wielki
> wrazenie.
Słucham z dużą przyjemnością!
Jurek Plieth.


--
http://plieth.com


From: "Outlaw" <kuba-zamojski wp.pl>
Subject: Re: Improwizacje jesienne oraz Skalpel rmx
Chodziło o pewien eksperyment. Coś na kształt poszukiwań.

Czy to było przypadkowe to nie potrafię tego określić. Rytm na pewno nie był
przypadkowy. Ubrałem to w najluźniejsze możliwe formy, pozbawione schematu
temat - solówka - temat.

Myśle, że to ciekawe utwory, bo wywołują skrajnie różne opinie u ludzi. A o
to przecież chodzi. Jedni mówią, że kompletnie nie umiem grać, a drudzy -
oby tak dalej. Nie wiem, których słuchać, więc posłucham siebie cheche.

W każdym razie dzięki za rzetelną wypowiedź.



From: "Adam Szulc" <aszulc_wytnij sgh.waw.pl>
Subject: Re: do Rubika nic nie mam
Użytkownik "George" napisał

> ...czyli wywiad z Możdżerem w dzisiejszym ogólnopolskim
> dzienniku na str.22 w dziale Kultura. W nieco innej wersji
> sieciowej w tym miejscu:
> http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=99&ShowArticleId=64917
> Miłej lektury,

Trudno o miłą lekturę gdy autor nie wie o czym pisze. Już na
smaym poczatku mamy:

"Przez wiele lat mówiło się o Leszku Możdżerze, że może być
wielkim zmarnowanym talentem polskiego jazzu. Tymczasem
zanim się obejrzeliśmy, pianista stał się jednym z
najbardziej rozpoznawalnych muzyków w kraju ..."

To właśnie od momentu gdy stał się "rozpoznawalny" zaczęto
mówić, słusznie czy nie, o zmarnowaniu talentu. Wcześniej,
gdy grał z Miłością, Namysłowskim, Pierończykiem czy własnym
zespołem wszyscy się zachwycali. Tyle że nikt nie robił z
nim wywiadów takich jak teraz. I nie miał okazji mówić "do
Rubika nic nie mam". Swoja drogą ja też nic nie mam ale nie
współpracowałem z nim.

Pozdrawiam



From: Kazik Kurz <kakaz czasteczkatlenu.pl>
Subject: Re: Artysta podobny do Diany Krall
tattva wrote:
> Przejmują się, ale nie wiedzą jaką drogą pójść.
Raczej, moga pojsc jakakolwiek ale nie umia podjac decyzji;-) Dzisiejsze
czasy sa skazone iluzja omnipotencji: mozna wszystko wiec nie warto nic.
Jak u lema: superistoty leza i czkaja, bo skoro moga wszystko, to nic
nie ma sensu.
Niemniej jest to zludzenie: nie tylko nie mozna wszystkiego, ale tak
naprawde mozna bardzo malo, i to bardzo malo jest coraz grozniejsze. Ot
takie strachy demograficzne;-)

> W dzisiejszych czasach
> cholernie trudno wymyślić coś naprawdę oryginalnego.
E nie. W dzisiejszych czasam nie wiadomo jakie jest znaczenie tego co
oryginalne. Jesli kozyra nasra na snieg, to to jest pewna oryginalnosc.
Ale po co ona to robi?
K


From: "Adam Szulc" <aszulc_wytnij sgh.waw.pl>
Subject: Re: Artysta podobny do Diany Krall
Użytkownik "tattva" napisał

(...)

> Nie rozumiem też określania tego mianem 'jazzo polo'.

To proste. Disco polo (czy też pierwowzór czyli 'italo
disco') ma się do starego, dobrego disco jak DK (czy AMJ) do
zwykłego jazzu.

> Nie jest to jakiś
> bardzo zakręcony jazz, ale po prostu pop z elementami
> jazzu.

Czy właśnie pop z elementami jazzu do jazzu

> Krall, Jopek, Cullum to muzyka, która doskonale sprawdzi
> się np. na wieczór
> z dziewczyną.

Jeżeli kogoś nie zacznie wykręcać. Z dziewczyna jak z
dziewczyną, ale Jopek moja żona zupełnie nie trawi, ja
zresztą też. Krall i Culluma jej nie puszczałem, ale
podejrzewam, że reakcja byłaby podobna.

> Nie wyobrażam sobie takiego spotkania przy Brotzmanie ;-)

A Brotzmana zaakceptowała. Ostrzegłem na wszelki wypadek, że
to Niemiec i ma ksywke "Rzeźnik Saksofonu"

(...)

> Uważam, że ograniczanie się, zamykanie w jednym nurcie i
> poszukiwanie jedynej słusznej drogi jest bez sensu.

Co racja to racja. Droga bez pań DK, AMJ czy panów JC i PM
jest warta wydeptywania.

Pozdrawiam



Akcesoria kosmetyczne i kosmetyki w sklepie internetowym pachnidelko.pl


From: Kazik Kurz <kakaz czasteczkatlenu.pl>
Subject: Re: Artysta podobny do Diany Krall
tattva wrote:
> Kazik Kurz napisał(a):
>> Z tym sie zgodze, zyjemy w czasach kiedy nawet bunt jest produktem
>> sprzedawanym w zgrabnym opakowaniu i dostepnym w kiosku.
>> Wszystko już było.
>> A to oczywiscie bzdura, i nieprawda. No ale tak to jest w okresach
>> schylkowych kultur...

> Ujmę to inaczej. Wydaje mi się, że przy uwzględnieniu obecnie dostępnych
> i przyjętych środków, nie da się już wymyślić niczego nowego.
ja sadze ze mozna i to na wiele wiele sposobow. raczej chodzi o to, ze
ciezko takie nowatorskie rzeczy jakos w szerszym kontekscie zobaczyc.
Sadze ze to co obecnie uwazamy za nowatorskie dziela w przeszlosci,
nader czesto przez wspolczesnych byly traktowane jako bzdurne,
nieciekawe i pozbawione znaczenia. wiesz jak to sie mowi, ze wielcy
malarze zawsze umieraja w biedzie.

> Do rewolucji brakuje nam czegoś... rewolucyjnego ;-) Nowy instrument,
> nowa forma przekazu. Może jakieś urządzenie, które jednocześnie
> z przekazem muzyki pozwoli na specjalną stymulację mózgu?
NIe;-) Do rewolucji potrzeba nam zachwytu, ale nikt sie nie zachwyci
kolejnymi produktami. Jesli jednak np. zwyciezy islam, bedzie nowosc, i
znaczenie i sens i rewolucja;-)

> Co nowego w harmonii można wymyślić w czasach, kiedy gra się już nawet
> mikrotonami? Chociaż oczywiście stuprocentowej pewności nigdy nie ma...
Mozna mozna;-) Sek w tym, ze ocenia to nasze wnuki a nie my;-)


>> No a co ja napisalem trzy posty wczesniej: zyjemy w kiczu, ale zauwaz
>> jakiej doskonalej jakosci jest ten kicz. Artystki italo czy polo disko
>> kozystaja
>> ze studiow nagraniowych o jakich betlesi mogliby tyko pomarzyc.

> Czyli nie widzisz w dzisiejszych czasach niczego poza kiczem?
E nie, widze sporo dobrych rzeczy. Jak juz pisalem np. w
malartwie/grafice, ostatnio zachwycil mnie Wilkon, Stasysa lubie od
zawsze, helnwein z hiperealistow, pewnei bym poszperal znalazlbym
ciekawe rzeczy.
W muzyce, Szymanski ale chba bardziej Glass, Schnidtke ( niesamowity,
flaki wywraca, to jest cos co sienie kazdemu udaje...)


>> A Penderecki?;-)
> Znam kilka dzieł Pendereckiego, uwielbiam np. 'Metamorfozy', a na
> 'Te Deum' mnie skręcało z nudów, ale nie czuje się na siłach żeby pisać
> o całokształcie jego twórczości. Z opinii muzyków można wywnioskować, że
> Pendrecki miał (ma?) okres, w którym dość konkretnie spuścił z tonu
> i zaczął pisać bardziej pod publiczkę.
Penderecki to byl zart. Nie nie powazam i nie rozumiem. Ale tez ja sie
nie znam...


>> Mieszasz dwie rzeczy: chec posiadania odbiorcy z checia zdobycia
>> pieniedzy. TO dwie rozne rzeczy ( ktore nie musza ale czesto srtoja w
>> sprzecznosci).
> Nie mieszam. Pisząc o 'kupowaniu' miałem na myśli fakt akceptacji przez
> odbiorców. Użyłem tego terminu, bo moim zdaniem muzyka rządzi się
> prawami podobnymi do całego rynku konsumpcyjnego.
A moimm zdaniem nie. Dobrym przykladem jest Schnidtke: dziala na mnei
tak mocno ze nie moge go sluchac.
Nie umiem, zbyt mocno mnie dotyka. Wynika z tego, ze nie kupuje jego
plyt bo po co skoro ich nie slucham? Zarazem uwazam go za Artyste i
uwazam ze tworzy Sztuke, i ze godny jest zachwytow itp.
No i jak to sie ma do "kupowania" jakkolwiek rozumianego?


>> Widzisz tu sie nie zgodze: wtornosc/oryhginalnosc,
>> aktualnosc/nieaktualnosc sa cechami w pewnien sposob
>> obiektywizowalnymi. Jesli malarstwo Rembrandta jest uwazane za sztuke
>> to wg. tego co piszesz powinno zostac zapomniane po odkryciu
>> fotografii, a nie zostalo. Niestety nie wszyscy maja racje, to modne
>> ale zludzenie. Ja bym zasugerowal ze we wspolczesnym swiecie bardzo
>> nieliczna grupa osob ma racje, jesli wogole ktokolwiek, raczedj sie
>> wszyscy mylimy, niz mamy racje, ot co;-)

> Nie bardzo wiem do czego się odnosisz. Nie przypominam sobie żebym
> napisał coś o zapominaniu Rembrandt'a ;-)
No ale skoro wszystko ma wartosc subiektywna po co muzea? Jako
spoleczenstwo lozymy jakies olbrzymie pieniadze dla utrzymania
klimatyzacji w pomieszcedniu gdzie znajduje sie Dama z Lasiczka - obraz
nie-wiadomo-czy-dobry-nie-wiadomo-o-czym-i-dla-kogo skoro wszystko jest
wylacznei sprawa subiektywnej oceny, prawda?

> Pisałem o klasyfikacji dokonywanej na własną potrzebę, a co za tym
> idzie - subiektywną. Lubię Beatlesów i uważam, że grali naprawdę
> ciekawą muzykę i mieli mnóstwo fajnych pomysłów. Ktoś inny nie lubi i
> uważa, że grali banalne piosenki z prostą harmonią. Dla mnie są proste
> i z jajem, a dla kogoś innego - prostackie. Kto ma rację i jak to
> obiektywnie udowodnić? ;-)
Znawca: osoba znajaca sie na muzyce, ktora oceni ze BEatlesi wniesli do
uzyki popularnej pewne nowe tresci i formy, a tym samym obiektywnei sa
wazni dla kultury, dla muzyki jako takiej, a nie z tego powodu ze ich
ktos lubi. Czy tak ciezko przyjac ze jest to jakies obiektywne
kryterium? Moze nie obiektywne w jakims absolutnym sensie ( piszemy o
sztuce nie o religii) ale najbardziej obiektywne na jakie nas stac.
I tak samo jest z wszystkim innym.
Tylko to co blizsze nam chronologicznie, wspolczesne, trodno tak
oceniac, gdzyz jeszce nei w pelni znamy potencjal tych utworow, nie
wiemy ktore z nich zostana zapomniane a ktore otworza nowe kierunki.
K


From: =?iso-8859-2?q?Wojciech_G=B1sowski?= <wgasowski gmail.com>
Subject: Oscar Peterson
Witam, od jakiego=B6 czasu nie s=B3ysza=B3em nic na temat tego =B6wietnego
pianisty. Wiem, =BFe od bodaj=BFe 8 lat porusza si=EA na w=F3zku inwalidzki=
m,
ale mimo tego jeszcze wyst=EApowa=B3. Czy kto=B6 wie mo=BFe wi=EAcej na ten
temat? By=E6 mo=BFe w Europie jest/b=EAdzie (bo to jeszcze w zasi=EAgu r=EA=
ki)?


następna strona